ILE JESZCZE RAZY BĘDĘ BUDZIŁ SIĘ Z MATRIXA?

Coraz częściej słyszę słowo „obudzony”. Może w codziennym rzeczywistym świecie nie ma go jeszcze zbyt wiele, ale w tym wirtualnym w którym spędzam kilka godzin dziennie słowo to pojawia się co chwilę. Masa artykułów, filmików, grafik, postów, nazwy grup tematycznych na facebooku, obudzeni.info, obudzeni.pl, obudzeni.net, człowieku obudź się, Polsko obudź się, można wymieniać w nieskończoność.

matrix czy to dokument

Co to znaczy być obudzonym?

Myślę, że nie ma stałej definicji tego słowa tylko zależy ona od aktualnego stanu twojej świadomości. Kilka lat temu ten artykuł wyglądałby zupełnie inaczej tak samo jak pewnie za kilka lat więc myślę, że słowo „obudzony” jest względne jak czas

Określenie to nabrało prawdziwej mocy po ukazaniu się filmu „Matrix” braci Wachowskich. Zaczynając od sceny z części pierwszej w której Neo „budzi” się w swojej kapsule i widzi otaczający go wrogi świat, prawdziwy świat. Ludzie którzy są na etapie odkrywania „ZŁA” tego świata zaczęli masowo utożsamiać się z naszym bohaterem. Jest to oczywiście zrozumiałe bo alegoria jest doskonała. Dobrze pamiętam moją pobudkę w tej kapsule gdy  po zawaleniu się światopoglądu który wpoił mi system  i zrozumieniu kto tu tak naprawdę kręci tym bałaganem stałem tam i wpatrywałem się w nadchodzący mrok. Wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że się „obudziłem”.

„TEMET NOSCE” – Poznaj siebie

Mijały jednak dni, miesiące, lata i słowo to wraz ze mną zaczęło ewoluować. W złowrogim świecie maszyn pojawiło się coś dobrego, iskierka światła zrodzona we własnym sercu.  Utożsamiając się z Neo tak jak Wy udałem się więc do Wyroczni gdzie po przekroczeniu progu odczytałem cytat umieszczony nad drzwiami w kuchni. Brzmiał on „Temet nosce” co z łaciny oznacza „POZNAJ SIEBIE” i jest jedną z najmądrzejszych sentencji jakie kiedykolwiek słyszałem. Oznacza głębokie zrozumienie własnej natury, jej wszystkich elementów, ciała, umysłu i duszy oraz energii z której się składamy się my i cały wszechświat.  Zapewniam Was, że bez „POZNANIA SIEBIE” nie możemy ruszyć dalej i grozi nam dożywocie w złowrogim świecie maszyn, więc sztucznie wywoływanych wojen, drukowania pieniędzy, GMO, oprysków z samolotów, szczepionek i wszystkich elementów „chorego porządku świata”. Postanowiłem, że nie chcę tu zostać i ruszyłem dalej. Wtedy po raz drugi pomyślałem, że się „obudziłem”.

„Łyżka nie istnieje…”

I znowu  mijał czas. Dużo czytałem i myślałem. Poznawałem siebie i świat który jest we mnie. I zrozumiałem, że wszystko jest energią, że „ŁYŻKA NIE ISTNIEJE”, że kosmos tak jak  w skali jest makro jest nieskończony (gwiazdy, galaktyki, kwazary, super-gromady) tak samo w skali mikro (atomy, protony, kwarki, cząstki Plancka), że cały wszechświat jest we mnie tak jak cała jego energia z której można korzystać. Że wszystko ma swoje wibracje i częstotliwości razem z naszymi myślami które materializują się jako rzeczywistość. Zrozumiałem że to nie są żadne „czary-mary” tylko fizyka, że za pomocą podświadomości możemy zmieniać wszystko! Wtedy trzeci raz pomyślałem, że się „obudziłem”.

obudzielem sie i co dalej

„Wszyscy jesteśmy jednością, tylko nasze ego, przekonania i strach próbują nas rozdzielić.”

Autor Nieznany

Więc odrzuciłem wszystkie trucizny które tępiły mój umysł i zacząłem się dostrajać do wyższych wibracji. Zauważyłem wtedy że gdy osiągam pewien ich poziom przyciągam do siebie ludzi o podobnych częstotliwościach jednocześnie żegnając tych starych z którymi spędziłem całe życie. Zrozumiałem również, że tak jak nasze komórki tworzą nasze ciało, tak samo my tworzymy jeden organizm mieszkający na żywej planecie Ziemia. Pomyślałem wtedy, że jeśli stopniowo będzie zwiększać się ilość ludzi o wyższych, dobrych wibracjach to może wystąpi skok w zbiorowej świadomości i świat w którym żyjemy ulegnie zmianie. Więc razem z przyjaciółmi założyliśmy stronę i zaczęliśmy pisać to, co podpowiadało nam serce, to co mogłoby pomóc wszystkim zagubionym istotom się odnaleźć, to jak odnaleźć spokój i harmonię, jak żyć w zgodzie z samym sobą, jak poczuć bezwarunkową miłość, czyli wszystko to, JAK POKONAĆ ZŁOWROGIE MASZYNY. Wtedy po raz czwarty pomyślałem, że się „obudziłem”

Namaste. 🙏 Gaja-San


Podaj dalej!
komentarzy 6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.