INSTRUKCJA OBSŁUGI DIALOGU

W tym artykule poruszę złożoność dialogu – interakcji która ma na celu, wniesienie obopólnej korzyści a nie tylko zaspokojenie egotycznej satysfakcji. Poniższa instrukcja pomoże nam wprowadzić element swobody i zaciekawienia w codziennej interakcji społecznej co doprowadzi do swobody wyrażania siebie i czerpania od rozmówcy. 

Zmieniam, zmieniasz, muszę, musisz, moja racja, nie masz racji… o co chodzi? Skąd się to wszystko bierze. Nieustanna chęć podporządkowania, narzucania, przekonywania, przecież ja wiem lepiej, ale ty gadasz głupoty, w ogóle się nie znasz, zaraz ci to wytłumaczę…. i tak się z tobą nie zgadzam. Tak bez końca. To taki fundament hejtu i frustracji

Ile już straciłeś energii na udowadnianie sobie i innym swojej racji. Pytam po co? Jaki to ma sens? 

Poświęcamy tony energii na stawianie swojej racji na piedestale, wypruwamy się z energii a rezultat naszych zamiarów pozostaje niewzruszony.

Prawda jest taka, że moja racja jest moja i mam do niej prawo, uszanuj ją a twoja racja jest twoja, szanuję ją, masz do niej prawo. Jest to prawo twojego doświadczenia. Nie przekonam cię do niczego. Jedynie mogę ci coś narzucić. Jeśli jesteś słabszy, mogę cię przestraszyć, albo coś ci w mówić, wtedy przyjmiesz dany pogląd, ale i tak będzie on mój a nie twój. 

Mogę ci też wpoić mój tok myślenia, zakładając że mój sposób na życie będzie dla ciebie lepszy, ponieważ dobry jest dla mnie. Ale czy to jest w porządku? Wobec mnie i wobec ciebie? Jaki to ma sens?

Więc Jeszcze raz pytam PO CO? Należy pamiętać, że narzucając komuś swój pogląd, ograniczamy przestrzeń jego doświadczenia. Co nie jest dobre dla niego, ani dla narzucającego, dana osoba staje się wtedy więźniem czyjegoś stylu życia, a narzucający staje się więźniem własnego umysłu.

EGO – Mechanizm naszego umysłu

No właśnie przyczyna takich zachowań tkwi w mechanizmie naszego umysłu – EGO no i teraz się zacznie. Moje kochane EGO, zawsze takie niedopieszczone, niezbyt zadowolone, urażone, niedocenione, zniesmaczone.

Zastanów się czy widziałeś kiedyś nasycone Ego? Czy ono kiedyś miało dosyć? Czy ono szanuję ciebie, tak jak ty szanujesz je? Ile jeszcze musisz z siebie dać żeby zrozumieć, że i tak jeszcze dałeś nie zbyt wystarczająco. Ego zawsze chce być na wierzchu, dlatego ostatnie słowo w dialogu zawsze musi być twoje, inaczej pozostanie niedosyt i niezadowolenie z danej sytuacji. Czemu towarzyszą nieprzyjemne emocje.

Czy ty jako istota duchowa, musisz udowadniać komuś swoją rację? 

A teraz zastanów się. Czy ty jako istota duchowa musisz udowadniać komuś swoją rację? I jak.. już wiesz?

Może podpowiem – według mnie nie. Ja jako istota duchowa pragnę cieszyć się swoim i czyimś doświadczeniem pragnę odkrywać i pomagać będąc szczęśliwą. Zarażać pozytywną energią, kochać integrować się, Przytulać się, śpiewać, a nawet płakać, Konfrontować się z emocjami, wyrażać nimi siebie.

Umysł – Ego – Emocja VS Serce – Duch – Emocja

Czy już widzisz o co chodzi ? Umysł – Ego – Emocja VS Serce – Duch – Emocja. Nieustanna walka i tutaj przychodzi mi na myśl zasada równowagi.

Jeśli dorzucimy zbyt dużo ego, stłumimy pozytywne emocje, zwiększymy niedowartościowanie i za tym idące emocje negatywne. Wtedy potrzebujemy dużo energii na regulację danych emocji po to żeby się lepiej poczuć. Będziemy udowadniać sobie i innym swoją rację.

Natomiast zbyt mało ego i oderwiemy się od rzeczywistości. Oczywiście pewnie każdy z nas chciałby sobie polatać, ale przecież przyszliśmy na świat materialny na którym wypada stąpać po ziemi. Pamiętajmy, że ego jest elementem naszego człowieczeństwa lepiej go nie eliminować, ale można się z nim zaprzyjaźnić. Dlatego też, musimy nauczyć się z dawać sobie sprawę z jego istnienia, dzięki czemu będziemy mogli je kontrolować. Dlatego postawił bym tu znak równości. a więc zamiast VS stawiamy = 

Obserwuj -> Zauważ -> Transformuj

Naucz się odpuszczać. Po jakimś czasie zauważysz, że udowadnianie komuś swojej racji, nie ma większego sensu. On ma swoją rację, zostaw ją w spokoju. To jest prawo perspektywy wynikającej z doświadczenia. Każdy ocenia sytuację w zależności od ilości danych, które przyswoił na dany moment.

Zasiej ziarno doświadczenia

Teraz już wiem, że nic nie zmienię stawiając swoją rację na piedestale, nie zmienię otoczenia nie zmienię Ciebie. Mogę w tobie jedynie zasiać ziarno, które jak zagra z twoim doświadczeniem pięknie wykiełkuję i rozsypie owoce doświadczenia na twoje otoczenie.

Niech ten artykuł będzie takim ziarnem. Dlatego zdecydowanie wolę skupić się na sobie, pracować nad zmianą swojego wnętrza, czerpać z twojego doświadczenia cieszyć się nim i dzielić je. Bo tak naprawdę tylko takie zmiany, mają pozytywny wpływ na mnie i na moje otoczenie. Pamiętaj, że każda zmiana zaczyna się od Ciebie, pracuj nad sobą wtedy włączy się tzw. filtr zmian. Bo przecież istnieje prawo przyciągania ale o tym już w innym artykule.

Kocham cię człowieku. Raffi

Od autora

Powyższy art. stanowi polemikę nad ludzkim zachowaniem. Polemika oparta jest o zdobytą wiedzę oraz o osobiste doświadczenia życiowe, jeśli ktoś po przeczytaniu artykułu czuję się urażony to trafił w sedno. Warto wtedy zajrzeć w głąb siebie i przeanalizować to uczucie, być może to początek świadomego widzenia 🙂


Podaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.