KIEDY STAJESZ SIĘ ISTOTĄ LUDZKĄ

Są w życiu takie sytuację kiedy Ego pokornieje i przemawia nasze prawdziwe Ja. Jednak nie należą one do przyjemnych i nie przydarzają nam się przypadkowo, właśnie po to by sprowadzić nas na  właściwy tor.

Utrata poskromieniem Ego

Ego wycisza się w tedy, kiedy następuje obawa utraty żywiciela. W wyniku zagrożenia organizmu, Ego pokornieje, chowa się w kąt i czeka, aż kryzys minie. Mechanizm jest banalny, bez żywiciela czy też bez narzędzia którym Ego skutecznie zarządza, następuje jego rozproszenie po czym następuje jego śmierć. Dlatego Ego odpuszcza z obawy o własną śmierć

Przytoczę kilka przykładów w których twoje Ego skutecznie zanika. Pewnie większość z nas miała podobne doświadczenia, dlatego też zastanów się i przytocz swoje.

Czyż w wyniku choroby nigdy nie pomyślałeś, że musisz coś w życiu zmienić. Być może źle się prowadzisz, bądź źle się odżywiasz, posiadasz nawyki które ci ciążą. Czy wtedy nie powtarzałeś, że już czas coś zmienić, wziąć się za siebie zadbać o swoje zdrowie? Po czym wracasz do zdrowia a twoje Ego wychodzi z kąta i z powrotem zabiera się do dzieła  a ty powoli wracasz do dawnych przyzwyczajeń i zapominasz co sobie obiecałeś.

Czyż w trakcie zagrożenia życia np. w trakcie wypadku nie pomyślałeś, że w życiu straciłeś wiele cennych chwil na pierdoły, czyż nie pomyślałeś, że jeśli uda ci się wyjść z tego cało staniesz się innym człowiekiem. Po czym wracasz do zdrowia a Ego wychodzi z kąta i zabiera się do pracy w przywracaniu cię do dawnych przyzwyczajeń a ty powoli zapominasz co sobie w tedy obiecałeś.

Czyż po przepiciu alkoholowym nigdy nie powtarzałeś. Już tego za wiele, jak znowu mogłem dopuścić do takiej sytuacji. Nigdy więcej, czas na zmiany. A potem, kiedy wracasz do formy Twoje Ego wychodzi z kąta i podpowiada przecież jedno piwko jeszcze nikomu nie zaszkodziło, myślisz to prawda, powoli wracasz do dawnych nawyków i zapominasz co sobie w tedy obiecywałeś.

Czyż wszczynając awanturę np. ze swoją partnerką/partnerem nawrzucałeś jej zwyzywałeś, poniżyłeś w szale jakie zafundowało ci rozpuszczone Ego. Po czym ochłonąłeś a twoja partnerka już nie chce z tobą rozmawiać. Kupujesz kwiaty, przepraszasz, gwarantujesz poprawę. Partnerka ulega wraca wszystko do normy. Wtedy Ego wychodzi z kąta a ty wracasz do dawnych nawyków i znowu zaczynasz być uszczypliwy zapominając co sobie wtedy obiecywałeś.

I tak w koło ten sam schemat. Dopisz sobie swoje scenariusze i uświadom sobie na jakiej zasadzie to działa. Dzięki temu zrozumiesz, że do póki nie zaczniesz pracować ze swoim Ego nic się nie zmieni, ponieważ nie masz nad niczym kontroli i popadasz w cykliczność głęboko zakorzenionych nawyków z których często nie zdajesz sobie sprawy. Przez co sam cierpisz i w ciągasz w to swoje otoczenie.

Masz jeszcze czas. Pamiętaj nic nie dzieje się przypadkowo, każda sytuacja jest wypadkową twoich zachowań. I jeśli doprowadzasz do sytuacji w której Ego chowa się w kąt to znaczy, że jest już z tobą nie za dobrze masz mocno zachwianą równowagę i prędzej czy później może to dla ciebie źle się skończyć. Pamiętaj, każda taka sytuacją jest przebłyskiem świadomości, jest jak szansa na zmianę. Jednak nie będzie ich wiele, każdy ma swój limit. I lepiej nie sprawdzać w którym momencie się skończy gdyż w tedy nie będzie już odwrotu.

Podsumowując, działając z poziomu Ego stajemy się uwikłani w tzw. cykliczność zdarzeń. Każdy cykl ma swoją masę krytyczną po przekroczeniu której następuje chwilowe rozproszenie Ego. Właśnie wtedy jest to dobry czas na wybicie się z tego rytmu. Niestety większość ludzi zapewne ze względu na brak wiedzy co do podstawowych zasad funkcjonowania tego schematu, uznaje to za chwilową niedyspozycję po czym stopniowo wraca do swojego trybu w którym tkwi od lat, totalnie to bagatelizując. Po dłuższym czasie konsekwencje często bywają wręcz tragiczne.

Porównał bym to do używki, która daje chwilową radość po czym następuje spadek formy. Z czasem potrzebujemy większych dawek a co za tym idzie zwiększamy konsekwencje. Po czym, takie sytuacje stają się naszym stylem życia. A jeśli jeszcze nasze otoczenie funkcjonuje podobnie, wtedy mamy naprawdę marne szanse na zrozumienie tego mechanizmu, który zapędza nas w błędne koło naszej egzystencji.

Poddaj ten tekst swojej refleksji i pomyśl ile już miałeś ostrzeżeń które z bagatelizowałeś być może już czas  na to abyś stał się sobą, bo kiedy poskromisz własne Ego możesz się z nim zaprzyjaźnić i stać się zdrową, radosną, szczerą Istotą ludzką. Reszta to tylko uzależnienie, które odcina cię od pełni życia.

I tego ci życzę.

Kocham cię Człowieku, Raffi

Podaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.