KINO NOCNE

Chciałbym polecić ci, pewien film. Film, który wiele powiedział mi o mnie i moim otoczeniu. Jest to wyjątkowy film, dla mnie jedyny w swoim rodzaju. Ty, mój przyjacielu możesz w nim dostrzec coś zupełnie innego, niż ja. Nie mniej jednak w życie każdego może wnieść coś ciekawego.

Wyjątkowość filmu polega na tym, że nie ma w nim pobocznych czy drugoplanowych ról.  Film jest wielowątkowy i każdy z wątków jest równie ważny. Oglądając go na początku miałem wrażenie, że jest chaotyczny, zagmatwany, że nic tu się kupy nie trzyma. Jednak po głębszej analizie dostrzegłem sedno przekazu.

Ale powoli, powróćmy jeszcze do głównych ról, tego jakże na miarę skrojonego planu. Teraz wiem że film jest arcydziełem a wybitność zamysłu reżysera nie ma tutaj granic. Bo przecież jak to możliwe, że przy tylu wątkach, przy tylu postaciach każda rola jest rolą główną. Ale na tym właśnie polega jego wyjątkowość. A wynikała ona z tego, że reżyser dał aktorom wolną wolę. Dzięki czemu każdy z nich ma ogromne  pole do popisu.

Film opowiada o ludziach różnych ras, różnych poglądach, opiniach, statusach społecznych, oraz różnych orientacjach seksualnych. Na początku filmu wszyscy byli jakby z tej samej gliny. Pomimo wspomnianej różnorodności, nikt tych różnic nie zauważał. Wszyscy żyli na swój sposób i nikt nikomu nie wadził, raczej wszyscy uzupełniali się nawzajem. Działali jak jeden spójny organizm. Wszyscy porozumiewali się nawet jednym językiem tak, że nie było żadnego problemu z komunikacją i do tego wszyscy darzyli się ogromnym szacunkiem i miłością.

Mało tego darzyli swoja planetę wielką miłością i wdzięcznością za obfitość życia i owoce którymi ich karmi. żyli w symbiozie z otoczeniem. Mieli również świadomość, że żyją w raju który jest wynikiem wyższej kreacji stworzonej specjalnie dla nich i reszty istot na niej żyjących. Ludzkość robiła niesamowity postęp w różnych dziedzinach, co pozwalało im wzrastać i zarazem cieszyć się każdą chwilą życia.

Wyjątkowość każdej postaci polegała na tym, że każda jakby toczyła swój własny scenariusz. Każda postać jest ważna, reżyser ukazuje złożoność akcji danego bohatera i reakcji otoczenia na jego postawę. Co dalej ma składać się na setki takich interakcji i dawać nam widzą i samemu reżyserowi szerszy pogląd na zależności, oraz wypadkową tychże zachowań.

I nagle akcja filmu się zmienia. Jakby narracja przechodzi na drugą stronę. Coś jakby rzeczywistość zamieniła się w akcje filmu, a film zamienia się w rzeczywistość. Dla mnie było to niesamowite doświadczenie, tak jakbym ja wszedł w tą sielankę życiową która toczy się w tym poukładanym raju a wszystkie postacie z filmu miały szanse doświadczyć prawdziwego życia poza kadrem. I tak na zmianę narracja się zmieniała.

  W rezultacie aktorzy tak się wczuli w rolę, że w ogóle zapomnieli, że są aktorami i zaczęli przejmować tożsamości swoich bohaterów co po pewnym czasie spowodowało, że każdy z nich zaczął czuć pewien niedosyt i zapragnął być inny.  Miało dać mu poczucie bycia lepszym niż reszta.

Skutki tego niedosytu były opłakane. Stworzyli podziały, różnice, ci silniejsi zdominowali słabszych, bogatsi biedniejszych. Ale nic to nie dawało niedowartościowanie ciągle narastało. Uciemiężeni zaczynali domagać się swoich praw, na co ciemiężyciele reagowali  jeszcze większą agresją. Do tego zaczęli tworzyć pewne grupy, narody. Utworzyli granice i zaczęli zagarniać i zagarnięte ziemie nazwali państwami.

Co jest bardzo dziwne, mieli całą ziemię do wspólnego użytku, wszystkie jej dobra, które pomagały im w rozwoju a potworzyli mniejsze tereny nazywając je swoimi, tylko po to by podkreślić swoją wyjątkowość i zaspokoić niedosyt posiadania. Nawet zdarzały się takie sytuacje, że mocniejsza nacja zaczęła nazywać się rasą panów co spowodowało, że traktowali innych jak nie ludzi, podludzi. Traktowali ich jak zwierzęta. Co pozbawiało ich skrupułów w unicestwieniu istnień, które uważali za gorsze od siebie a przecież nie różnili się od nich w żadnym stopniu.

A skoro już wspomniałem o zwierzętach to dodam jeszcze, że ludzie zaczęli traktować je jak swoją własność. Zabijali je, wyłapywali je, więzili, znęcali się nad nimi i co bardzo dziwne zaczęli je zjadać, a przecież ziemia dawała im tyle pożywienia. Ta żądza krwi spowodowała że stali się jak zombie, które jedyne co ma na celu to zdobywanie zagarnianie i zabijanie.

Film nabierał rozpędu. Niedosyt ludzi powodował straszne zniszczenia. Na początku fajnie zapowiadające się kino zmieniło się w apokaliptyczną wizję zniszczenia planety i samounicestwienia ludzkości. Tak się w niego wkręciłem że w pewnym momencie już sam nie wiedziałem, czy tylko jestem widzem, czy też postacią, która też odgrywa pewną rolę. To doświadczenie bardzo mnie zmieniło i poruszyło mnie do głębi. Bardzo długo nie mogłem dojść do siebie. Ale już moje emocje się stabilizują i mam całkowicie inny pogląd na życie i swoje miejsce na tej planecie.

Aaaa i zakończenie, film skończył się tak… A zresztą zakończenia ci nie zdradzę sam zobacz.

Zapraszam cię na tą szczególną projekcję. Film wyświetlany jest  w kinie gwiazdowym. Na nocnym niebie. Najlepiej położyć się na łące z dala od zgiełku cywilizacji, w tedy jest lepsze połączenie. Da ci lepszy wgląd w szczegóły danej sytuacji. Wycisz się, odrzuć wszystkie przyzwyczajenia przekonania i uruchom projekcję. Wtedy zrozumiesz, że nie patrzysz na gwieździste niebo, tylko jesteś jego częścią. Jesteś elementem wszechświata. Zrozumiesz że przyjmując błędną tożsamość, stajesz się zagrożeniem dla siebie i swojej planety.

Ale już zostawię cię samego, rozpocznij swoją projekcję, Być może uświadomisz sobie, że odgrywasz na tym planie jedną z głównych ról co daję ci ogromny wpływ na rzeczy, które się dookoła ciebie dzieją.

Miłego oglądania.

Kocham cię człowieku. Raffi


Podaj dalej!
komentarzy 17

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.