LEKCJA DETERMINACJI W DRODZE DO CELU

Nie wiem czy chodzisz czasem po górach, ja osobiście dosyć często. Pozwala mi to na lepsze zrozumienie sytuacji życiowych, których co dzień doświadczam. Góry nauczyły mnie determinacji w drodze do celu jak i pokory oraz uważności w przemierzaniu pewnych życiowych etapów. Dzięki tym doświadczeniom nauczyłem się panować nad poczuciem strachu, zniechęcenia, czy też przerażeniem dotyczącym zadań, które wydają się być przerastające moje możliwości.

Poczucie strachu przed powierzonym zadaniem.

Czy aby podołam sytuacji, która wydaje się być nie do przejścia. Jej ogrom mnie przytłacza. Poczucie obawy ubrałbym tu w pewien schemat, dlatego posłużę się przykładem i odniosę się do moich górskich wędrówek.

Pamiętam, jeszcze na początku mojej przygody, kiedy jeszcze brakowało mi obycia, często u podnóża góry na którą miałem się w spiąć, spoglądałem na jej szczyt i myślałem sobie. – Jak to, ja mam tam wejść? Przecież to jest niewykonalne, jest ogromna, nie dam rady. Po czym stopniowo, krok po kroku. Początek bywa zawsze najbardziej wymagający coś na zasadzie co ja tutaj robię, a po co się tak męczyć. Po chwili człowiek łapie pewien rytm i wspinając się widzi jak stopniowo pod jego stopami ta ogromna góra maleje.

Krok po kroku wchodzę na wyższy pułap i widzę jak zmienia się perspektywa, znacznie szersze spojrzenie na moje otoczenie, mogę dostrzec o wiele więcej  i złapać zupełnie inne rozeznanie. Tak podążając dopingowany pięknym widokiem, powoli osiągam swój zamierzony szczyt i wraz z nim satysfakcję z zaplanowanego osiągnięcia. Do tego zapierający dech, wgląd w siebie i otoczenie, jedno z lepszych uczuć.

Właśnie ta chwila na szczycie pojednanie ze swoimi lękami, z rzeczywistością, która jeszcze jakiś czas temu wydawała się przerastająca moje możliwości. To właśnie ta chwila satysfakcji z otaczającego mnie piękna i na koniec nagroda dla Ego w postaci zamierzonego osiągnięcia. Jeszcze chwila refleksji i zejście na dół z powrotem do codzienności. Jednak nie wracam już taki sam, jestem już innym człowiekiem. Nie ma już we mnie obaw i strachu, jest poczucie sukcesu oraz wartości dodanej jaką jest doświadczenie. Tak schodząc mam poczucie, że przetarłem swój własny szlak w drodze na następny szczyt i zdaję sobie już sprawę, że będzie znacznie łatwiej i mogę sobie podnieść poprzeczkę.

Nie piszę tutaj przechwałek, po prostu tą refleksją chciałbym cię naprowadzić na pewien sposób postrzegania codziennych sytuacji życiowych. Bo przecież każdą sytuację, każde wyzwanie, powierzone zadanie, można odnieść właśnie do takiej górskiej wędrówki, która czasem może wydawać nam się trudna do osiągnięcia. Jednak w każdej schemat jest dokładnie taki sam.

Najpierw jest obawa, po czym podejmując się zadania, stawiane pierwsze kroki są najtrudniejsze, gdyż znajdujesz się w nowym obszarze i nie za bardzo jeszcze potrafisz się odnaleźć. Następnie wkładając w to trochę zaangażowania i determinacji złapiesz pewien rytm, co w znacznym stopniu doda ci odwagi, oraz swobody w działaniu. Po jakimś czasie osiągniesz swój cel i wykonasz zadanie. Co oczywiście przyniesie satysfakcję i bagaż doświadczenia. Da ci poczucie wejścia na wyższy pułap.

„Wyjdź ze swojej strefy komfortu. Możesz wzrastać tylko, jeśli jesteś gotów czuć się dziwnie i niekomfortowo próbując czegoś zupełnie dla Ciebie nowego”.

Braian Tracy

Zadanie wykonane. Masz już to za sobą, z resztą tak samo jak wiele innych zadań. I tu tkwi sedno przekazu, ponieważ do puki nie uświadomisz sobie, że wszystkie niby tak różne sytuację w rezultacie opierają się o tan sam schemat, dopóty za każdym razem przed podjęciem nowego wyzwania determinował będzie cię strach przed nowym i nieznanym.

Oczywiście możemy zaniechać powierzonego zadania, czego nie polecam bo przecież jeśli już coś nas spotyka to przecież właśnie po to byśmy się w to zaangażowali. Choćby dlatego by przygotować nas na następny etap. Polecam abyś podejmował każdą z pozoru trudną sytuacje, każda z nich wyciągnie cię ze strefy komfortu, po czym da ci kawał doświadczenia a ty krok po kroku nabierzesz pewności siebie. W rezultacie po jakimś czasie staniesz się wyjadaczem w danej dziedzinie.

Jeśli coś postanowiłeś, zrób pierwszy krok. I nie bój się zrobić następnego. Bój się bezczynności. Wyznacz sobie cel i wyrzuć z głowy całą resztę”.

Andriej Djakow – Do światła

I co ty na to? Przenieś tą informacje na swój plan i działaj! Ale już bez strachu, przecież poznałeś już schemat i wiesz, że za każdym razem jest tak samo. Pamiętaj, twój rozwój zawiera się w działaniu nie zaniechaj go, dbaj o ten właśnie komfort, którym jest twój wzrost bo przecież to życie właśnie na tym polega. Bądź uważny i nie popadaj w rutynę, w niczym się nie zatracaj no chyba, że w teraźniejszości.

I tego ci życzę.

Kocham Cię Człowieku, Raffi


Podaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.