PRAWDA CIĘ ZNIEWOLI

Kochani pomówmy dzisiaj o prawdzie. Prawda pisana, prawda mówiona, prawda stwierdzona, prawda nieskończona, prawda bezwzględna, prawda, prawda, prawda….. Czym jest tak naprawdę? Kto je tworzy? A kto je uznaje?

Jak się okazuję prawda przysparza wielu kłopotów, nawet trudno ją zdefiniować. Najprostsza definicja prawdy brzmi:

Prawda – według klasycznej definicji właściwość sądów  polegająca na ich zgodności z faktycznym stanem  rzeczy, których dotyczą. W potocznym rozumieniu jest to stwierdzenie w formie zdania oznajmiającego , wyrażone o określonym fakcie , tak jak ma czy miało to miejsce w rzeczywistości.

Problemem zdefiniowania tego pojęcia zajmowali się filozofowie od starożytności . Klasyczna definicja prawdy pochodzi od Arystotelesa i jest to zgodność sądów z rzeczywistym stanem rzeczy, którego ten sąd dotyczy.

Jeśli ktoś z was ma zapał to polecam poszperać i poczytać trochę o prawdzie. Okazuje się, że można by pracę doktorską o niej napisać. Ale to jest teraz nie ważne. Teraz chciałbym ci na coś zwrócić uwagę. Często bazujemy na tych właśnie ugruntowanych prawdach, dlatego warto się temu pokłonić, zastanowić się czy aby na pewno bezwzględnie poddawać się tej ugruntowanej wiedzy. Prawdy niosą za sobą pewne ryzyko ponieważ jeśli się z nią identyfikujemy, zaczyna tworzyć w nas pewne uwarunkowania, światopoglądy, systemy wartości. Co powoduje, że zatracamy się w niej, zatracając obiektywną ocenę otaczającej nas przestrzeni.

Jeśli utożsamimy się z danym światopoglądem, zaczynamy stawać w obronie ugruntowanych schematów, które tak naprawdę nie są do końca nasze. Po prostu bierzemy je za swoje choćby dlatego, że w takim nurcie zostaliśmy wychowani. Oczywiście nie dzieję się to od tak z dnia na dzień czy z miesiąca na miesiąc. Ale po kilku latach obcowania w danej ideologii czy sytuacji, którą ktoś dla nas stworzył powoli się nią stajemy. 

Pomyśl teraz, jak przy takim stanie rzeczy można łatwo na nas wpływać i manipulować nami. Mówię tu o nieświadomym funkcjonowaniu w społeczeństwie. Wystarczy rozejrzeć się dookoła i jak się okazuje nie trzeba długo szukać. Narodowościowcy, homofobii, fanatycy religijni, fanatycy antyreligijni, ateiści, zwolennicy bieżącej władzy, przeciwnicy bieżącej władzy itp. Itd….

Widać jak na dłoni.  Chyba nie myślisz, że ci ludzie urodzili się ze swoim światopoglądem. Po prostu ktoś w nich to zaszczepił i po jakimś czasie przyjęli tą prawdę za swoją. Podam prosty przykład. Weźmy rodzinę, która prowadzi spór polityczny przy rodzinnym stole. Jak myślisz, co doprowadza ich do kłótni? Bo przecież nie ich zdanie na temat polityki. Jeśli by tak było, byłby to zwykły konstruktywny dialog a oni się kłócą. Właśnie dlatego, że tą polityką się stali i jakakolwiek krytyka na temat bieżącej władzy uderza bezpośrednio w nich, dlatego nie ma tu mowy o obiektywizmie. Takich przykładów jest na pęczki ale już nie ma sensu ich wymieniać. Ja tylko chcę wskazać jedną z możliwych przyczyn takiego zachowania.

Bieżąca rzeczywistość jest taka, że dopóki tego nie zrozumiemy i nie przejdziemy na świadomy sposób zarządzania własnym życiem zniszczymy się nawzajem, ponieważ w każdym będziemy widzieć wroga naszej zmanipulowanej wizji lepszego jutra, czy też lepszego siebie.

Czas na puentę tych zmagań z prawdą

„Pewien uczony człowiek poszedł do buddy i rzekł: – sprawy, o których nauczałeś, panie nie znajdują się w Świętych Pismach. – w takim razie ty je tam umieść – odparł Budda Po chwili zakłopotania człowiek mówił dalej: – Czy pozwolisz zauważyć, panie, że pewne sprawy o których obecnie nauczasz, są wręcz sprzeczne ze Świętymi Pismami? – w takim razie popraw Pisma – odpowiedział Budda”

Anthony de Mello

I tu jest sedno zrozumienia

„Pisma, podobnie jak szabat, są dla człowieka – stwierdził Jezus – a nie człowiek dla Pism”.

Według mnie, coś takiego jak prawda nie istnieje. Wszystko jest względne i podlega naszej kreacji. W moich artykułach przedstawiam moje subiektywne odczucia. Są to interpretacje moich doświadczeń, które wynikają z moich odczuć i moich obserwacji. Też bazuję na pewnej wiedzy, którą zdobyłem. Jednak tą wiedzę wykorzystuję raczej do uwalniania się z pewnych schematów, którymi przez lata się stałem. I ten proces daje mi znacznie więcej przestrzeni, dzięki temu mogę znacznie szerzej spoglądać na otaczający mnie świat. Dostrzegam rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałem.

Uważam, że każdy ma swoją prawdę, której niestety często nie potrafi odkryć. Dlatego często przyjmuje czyjąś za właściwą, oddaje się jej. Jeśli jest to chwilowe to dobrze ponieważ to doświadczenie jest cenną nauką. Gorzej, jeśli ktoś w niej ugrzęźnie, wtedy blokuje swój rozwój.

Odniosę się jeszcze do definicji prawdy którą zawarłem na początku wpisu. „Faktyczny stan rzeczy, sądy”. Zważając na to, że to my jako ludzkość tworzymy swoją rzeczywistość, tworzymy też informację i prawdy w niej zawarte. Które mogą i powinny zmieniać się w raz z naszym rozwojem.

Dlatego nalegam, otrząśnij się z tych wszystkich prawd które nie do końca z tobą współgrają. Otrząśnij się z nich, ponieważ one odzierają cię z energii, zabijają w tobie potencjał. Zakłócają twój kontakt z rzeczywistością. Uczestniczysz w iluzji, którą tworzą istoty podporządkowane prawdzie. I sam tą iluzje z zaangażowaniem tworzysz.

Ostrzegam, nie przyjmuj tego wpisu za prawdę. To tylko moja subiektywna ocena. Jeśli przyjmiesz tę prawdę za swoją staniesz się jej własnością, jej niewolnikiem. Jak to z prawdą bywa może być to budujące albo niszczące. Wszystko zależy od stanu twojej świadomości.

Każdego nauczyciela traktuj jak ucznia, który coś już wie ale cały czas się rozwija. Jeśli któryś z nich głosi swoje prawdy jako absolutne znaczy, że w nich ugrzązł. Już nic więcej nie odkryje albo tobą manipuluje. Obserwuj, zastanawiaj się, podważaj.

Po prostu zacznij wytyczać swoje prawdy. Prawdy, które płyną z twojego serca. Wtedy nikt ci już nic nie wmówi, przejmiesz kontrolę nad swoim życiem. Nikt i nic cię już nie wzruszy. Po prostu bądź autorytetem samemu sobie, innych nie potrzebujesz, ty nim jesteś.

Jednak nie piszę tu o zadufaniu w sobie czy arogancji. Piszę tu o pewnej mądrości którą w sobie nosisz. Musisz być świadomy siebie i swojego otoczenia. Musisz mieć w sobie dużo pokory, bez tego zabijesz w sobie swój potencjał. A więc ruszaj w swojej przygodzie życia i wszystko to co do tej pory uznałeś za prawdę zacznij podważać. Stań się uczniem w podążaniu do własnej prawdy.

Kocham cię Człowieku, Raffi

Definicja Prawdy zaczerpnięta z Wikipedia

Podaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.