ZWIĄZKI NIEPOUKŁADANE – JAK STWORZYĆ DOBRĄ RELACJĘ PARTNERSKĄ. Cz.2

Mam już swój typ partnera. Wystarczy, że go znajdę i już będę szczęśliwy. Pomyśl. Przecież masz swój typ partnera, swoje założenia wobec relacji. Poczynając od wyglądu, po zachowania, itp. Często oczekujemy rycerza na białym koniu, czy też królewny machającej chusteczką z wieży. Związek jak z bajki a potem wszystkie plany biorą w łeb. Zaczyna się życie w raz z wszelkimi niedoskonałościami.

Jeśli nie czytałeś. Czytaj Cz.1

Przypowieść:

„Był jeden człowiek, który unikał małżeństwa przez całe życie. I już na łożu śmierci, gdy umierał w wieku dziewięćdziesięciu lat, ktoś bliski zapytał go:
Nigdy się nie ożeniłeś, ale nigdy nie powiedziałeś dlaczego. Czy teraz, stojąc na skraju śmierci, możesz nam odpowiedzieć? Jeśli jest jakaś tajemnica, przynajmniej teraz ją ujawnij – opuszczasz ten świat. Nawet jeśli twój sekret zostanie poznany, nie wyrządzi ci krzywdy.
Starzec odpowiedział: Tak, trzymam jeden sekret. Nie dlatego, że byłem przeciwny małżeństwu, ale zawsze szukałem idealnej kobiety. Przez wszystkie lata, przez cały czas mojego świadomego życia, które mi poświęcono, szukałem, więc moje życie minęło.
Ale tak naprawdę na całej ogromnej planecie zamieszkałej przez miliony ludzi, z których połowę stanowią kobiety, nie można znaleźć jedynej idealnej kobiety?
Łza spłynęła po policzku umierającego starca. Odpowiedział:
Znalazłem, ale nie mogliśmy być razem.
Osoba, która zadała pytanie, była całkowicie zagubiona.
Więc co się stało, że nie mogliście być razem?
I starzec odpowiedział:
Ta kobieta szukała idealnego mężczyzny …”

No właśnie, na początku naszej życiowej drogi, zaraz po wyparciu i uruchomieniu całego pakietu obronnego, uważamy się właściwie za przysłowiowy ideał. Zaczynamy szukać naszej wymarzonej idealnej pasującej tylko do nas drugiej połówki. No i zaczyna się problem. Mamy tu do czynienia z dwoma zupełnie różnymi światami. Do tego ni jak nie rozumiemy siebie samych, w żaden sposób nie potrafimy nawiązać relacji z samym sobą. Ale jesteśmy zbuntowani i pewni siebie za razem. Zaczyna się partnerska batalia życiowa, która tak na prawdę daje nam lekcję za lekcją. Tylko po to byśmy mogli zauważyć swoje niedoskonałości, a my nic, dostrzegamy tylko niedoskonałości w swoich drugich połówkach. Próbując zmieniać ich na siłę, toksyczność bądź koniec relacji jest nieunikniona.

Nieświadoma relacja zgodna z naszą potrzebą dalszego rozwoju, w kierunku do pełnej dojrzałości emocjonalnej.

Tak się składa, że w swoich partnerach drażnić nas będzie zawsze to, czego nie potrafimy zaakceptować w sobie a raczej w relacji, którą tworzyli nasi rodzice. W związku z czym popadamy w schematy i będziemy je powielać, dopóty nie uświadomimy sobie wzorca, nie zaakceptujemy w sobie, nie odpuścimy. Tylko wtedy, może nastąpić uzdrowienie danego elementu. Tak naprawdę problem tkwi w interpretacji naszego umysłu.

Weźmy na tapetę, powszechną w związkach zazdrość. Czym jest, skąd się bierze, jak na nas wpływa i czego dzięki zazdrości możemy o sobie się dowiedzieć.

Dopóki mamy problem z zazdrością, dopóty nie mamy szans na stworzenie pozytywnej i pełnej relacji. Zazdrość jest bardzo destrukcyjnym i absorbującym uczuciem. Potrafi doprowadzić do szaleństwa samego zazdrosnego i okropnie utrudnić życie osobie o którą jesteśmy zazdrośni. Skąd się bierze zazdrość? Właściwie odkodować ją można z poprzedniej części tekstu. Czyli  Autorytety, Archetypy, Wzorce, Traumy. W zasadzie zazdrość jest tworem dysfunkcji jakiej doświadczyliśmy już w dzieciństwie. W dużej mierze wynika z braku poczucia własnej wartości i braku dojrzałości emocjonalnej. Oczywiście, elementy relacji w jakiej się wytworzyła mogą być różne. Jednak zazdrość przeważnie jest efektem poczucia zagrożenia niepewnego siebie Ego, które stworzy setki możliwych scenariuszy, możliwych zdrad, czy też zagrożeń dla związku a raczej zagrożeń w stosunku do poczucia zagrożenia przed ponownym skrzywdzeniem. Zazdrość w ekstremalnych przypadkach może doprowadzić do paranoi a nawet zabójstwa a już na pewno do toksycznej relacji, czy też rozpadu związku.

Oczywistym jest to, że zazdrosny partner to niedowartościowany partner, żyjący w ciągłym poczuciu zagrożenia przed zranieniem. Jeśli druga strona też ma niskie poczucie wartości to mamy do czynienia z psychiczną przemocą i współuzależnieniem od chorej osoby. Z takiej relacji można utworzyć nawet dożywotnie więzienie. Tworzy się wampiryczna relacja, bez której obie strony nie potrafią żyć.

Zatem, jak żyć? Co zrobić aby uzdrowić relację? Co zrobić by nie wpadać w pułapki nieudanych związków?

Należy zupełnie zmienić strategię i zacząć pracę ze samym sobą.

Przypowieść. Jak znaleźć idealnego partnera:

„Do pewnego mnicha zen przyszedł człowiek,
który nie mógł sobie znaleźć takiej partnerki,
którą kochałby do końca życia.
A jaka miałaby być ta kobieta?zapytał mnich.
Kochająca, mądra, odpowiedzialna, szlachetna,
radosna, czuła, wrażliwa, zmysłowa, zaradna, silna, samodzielna, piękna. rozmarzył się niedoszły kochanek.
Mam sposób na znalezienie takiej kobiety. Niezawodny. odparł mnich –
Musisz tylko stać się kochający, mądry, odpowiedzialny, szlachetny,
radosny, czuły, wrażliwy, zmysłowy, zaradny, silny, samodzielny i piękny…
Tylko wtedy możesz ją znaleźć.
A nawet jeśli jej nie spotkasz,
to wtedy to już nie będzie miało dla ciebie większego znaczenia”.

A no właśnie! Nie stworzysz pozytywniej relacji, jeśli nie przyjrzysz się sobie, nie skupisz się na swoich deficytach, nie skonfrontujesz w sobie braku akceptacji na dane zachowania. Musisz nauczyć się, jak postępować ze samym sobą, zacząć zwracać uwagę na swoje potrzeby, zauważać swój własny stan emocjonalny. Kiedy się złościsz, pomyśl skąd ta złość się wzięła. Kiedy się smucisz, pomyśl skąd wziął się smutek. Kiedy się radujesz, zauważ co sprawia ci przyjemność itd.

Oczywiście zawsze uważałem, że to ktoś mnie zdenerwował, zezłościł, rozbawił itp. A jest zupełnie inaczej. Z czasem to zrozumiesz. Nie ma możliwości, żeby ktoś cię zdenerwował, jeśli ty sam na to sobie nie pozwolisz, jeśli jakaś zakodowana w tobie reakcja na dany scenariusz nie uwolni w Tobie określonego wzorca, czyli reakcji na zadaną sytuację. Z czasem przejmiesz kontrolę i zaczniesz świadomie zarządzać swoimi uczuciami. Brak kontroli powoduje, że reagujesz automatycznie, dlatego uważasz, że ktoś jest odpowiedzialny za Twój stan emocjonalny.

Naucz się rozpoznawać swoje emocje i uczucia, które z nich wypływają. Zacznij obcować ze sobą i nad sobą pracuj. W rezultacie pokochaj siebie. Jak poukładasz relację ze samym sobą, w następstwie twoje życie zacznie się zmieniać. Powoli ułożysz relację ze swoimi rodzicami, ze swoim otoczeniem. W tedy możemy mówić, że jesteś gotowy by spojrzeć miłości głęboko w oczy, by stworzyć szczęśliwy związek.

Już nie oparty na ustalonych, zasadach, normach, wytycznych, ograniczeniach, itp. A oparty na wzajemnym szacunku, zaufaniu, swobodzie, która daje obojgu wolność. Zaczynasz tworzyć coś wyjątkowego. Tworzysz dom z którego wyjść może nowe pokolenie. Pokolenie, które zacznie tworzyć świat już w zupełnie nowej odsłonie. Opartych na Miłości, poszanowaniu, empatii i co najważniejsze Dojrzałości Emocjonalnej.

Wtedy nie masz oczekiwań, nie chcesz nikogo do siebie dostosowywać, dajesz mu życiową przestrzeń, swobodę do rozwoju, samokreacji. Zaczynasz żyć w pełnym poczuciu własnej wartości, skończą się obawy, nie będzie zagrożeń. Tylko wtedy te dwa wszechświaty mogą scalić się w jedność by istnieć w pełni. Nie ma innej drogi.

Może paść pytanie. Jak już przepracuję swoje, stanę się istotą dojrzałą, jak trafię na w pełni dojrzałą partnerkę? Możesz mi wierzyć, zadziała tu prawo przyciągania. Zawsze generujesz to, co masz w sobie. Chcesz poznać swoje wnętrze, rozejrzyj się dookoła.

Tak sobie myślę, że jeśli wszystkie dzieci otrzymały by tyle miłości ile potrzebują, od emocjonalnie dojrzałych rodziców. Nasz świat wyglądał by zupełnie inaczej. Przecież wszystko jest w naszych rękach.

Zakochaj się w sobie i zacznij tym zarażać świat. Raffi.

Podaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.