CZY NASZ UMYSŁ DZIAŁA PODOBNIE DO ALGORYTMU YOUTUBE?

Zapewne każdy z Was ma swój ulubiony rodzaj muzyki który chętnie wyszukuje na YouTube. Wpisujemy ulubionego wykonawcę. Odnajdujemy konkretny utwór i go słuchamy. Im więcej go słuchamy tym więcej utworów tego samego wykonawcy nam się pokazuję, aż do momentu gdy YouTube wyświetla nam już praktycznie tylko jego utwory. Odnoszę wrażenie, że podobnie sprawa ma się z naszym umysłem i myślami przez niego tworzonymi.

Na początek przybliżę mniej więcej jak wygląda działanie algorytmu YouTube.

Wpisujemy swojego ulubionego artystę i klikamy w jakiś utwór aby go przesłuchać. Dopóki jaramy się muzyką tego artysty i nie znudziło nam się słuchanie w kółko tego samego jest spoko.

Natomiast jeśli nie chcemy już tego słuchać, a mimo to YouTube proponuje nam znów te same kawałki, możemy wpisać innego wykonawcę lecz i tak w proponowanych wyskoczą nam utwory przesłuchanego już muzyka. Przez pewien czas utwory te będą często gościć na naszej liście proponowanych. Z czasem oczywiście to się zmieni i nowy wykonawca co raz częściej będzie nam się wyświetlał.

Tak to mniej więcej wygląda.

Aby to przełożyć na działanie umysłu i lepiej oddać to co chce przekazać, posłużę się takim przykładem…

Wyobraź sobie, że YouTube to nasz umysł, a myśl to ulubiony wykonawca. Załóżmy, że wykonawca będzie nosił nazwę – impreza. I teraz prześledźmy podobieństwo działania naszego umysłu do działania algorytmu YT.

Załóżmy, że w sobotę poleciałeś na dobrą imprezę. Były tam różne atrakcje. Był taniec, dobra zabawa, ale były też i różne używki z których nie wstydziłeś się skorzystać. Owe atrakcje to utwory naszego wykonawcy czyli imprezy.

Kolejna sobota i znów kolejna impreza. Jak impreza to i atrakcje, no bo jakże by inaczej. Umysł lubi podsuwać nam podobne utwory tego samego wykonawcy. Po tym weekendzie w Twoim umyśle rysują się już kolejne wydarzenia na nadchodzący weekend. Jest w nich coraz więcej imprezowych atrakcji.

I tak tydzień w tydzień powtarzasz te myśli. Dopóki jarasz się takim życiem, działasz jeszcze więcej pod takim kątem, aż do momentu gdy Twój umysł wyświetla już tylko taką formę spędzenia wolnego czasu. Każdy weekend to imprezowy weekend.

Umysł tak jak YT który po kilkukrotnym odsłuchu danego wykonawcy podsuwa Ci praktycznie tylko jego utwory, wyświetla Ci już tylko taką formę spędzenia wolnego czasu.

Mam nadzieję, że zauważasz już podobieństwo. Oczywiście naszym wykonawcą może być cokolwiek innego, niż wspomniana impreza.

Ok, teraz chciałem się skupić na zmianie

W serwisie YT gdy znudził mi się dany wykonawca, zaczynam słuchać innego. Wtedy w proponowanych wyskakuję mi co raz więcej utworów tego wykonawcy, którego obecnie najwięcej słucham. Jednocześnie propozycji poprzedniego jest coraz mniej. Według mnie podobnie działa ten mechanizm podczas zmiany naszych nawyków na inne.

” Aby zerwać z nawykiem, wyrób sobie inny, który go wymaże. „

Mark Twain

Powoli i systematycznie zmieniając myśli na nowego wykonawce czyli nazwijmy go – sportowy weekend, umysł będzie podsuwał nam coraz częściej i coraz więcej pomysłów, aby spędzić wolny czas na sportowo.

Przy tym jeśli nie będziemy klikać w imprezę, myśli o niej zaczną stanowić zdecydowaną mniejszość. Aż w końcu umysł będzie nam nakręcał tylko sportowe aktywności jako formę spędzenia weekendu.

Wiem, że takie podejście do tematu jest poniekąd zabawne, ale myślę, że umysł każdego z nas działa podobnie do algorytmu YouTube i tylko od nas zależy co w nim będzie wyświetlane.

Podaj dalej!
komentarze 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.