CZY BOIMY SIĘ PRAWDY?

Bądź wytrwały w lekturze tego artykułu, a gwarantuję Ci, że się nie spodziewasz i że WSTRZĄŚNIE TO TOBĄ! Nareszcie! I gwarantuję, że będzie się opłacało – w końcu jesteś w gronie moich znajomych, więc to nie przypadek, że to czytasz. A dlatego, że To bardzo ważne, co chcę Ci powiedzieć. Chociaż przecież doskonale o tym wiesz, że umysł i emocje, to jedyne co mamy i dlatego najgorsze co możemy Teraz robić to się bać! To strach osłabia odporność! Chcę jednak abyśmy wszyscy byli świadomi tego właśnie TERAZ, jak bardzo widać, jak bardzo komuś zależy na tym, aby naszym nieustającym uczuciem był STRACH. TO PODŁA MANIPULACJA TYCH NAJWIĘKSZYCH złych ludzi, którzy niestety mają władzę na tym świecie. Przedstawię Wam na to niezbite dowody, czy bardziej argumenty, którym – co sami przyznacie, nie da się zaprzeczyć.

Rok 2020 – nasza rzeczywistość i ta nieustanna, manipulacja informacją kierowaną do ludzi. Czytaliście o symbolice, jaka zawiera się w cyfrze 2020? Tak, to prawda, to jest najważniejszy rok w życiu każdego z nas i ostatni moment, żeby zdecydować o tym co, czy dobro, czy zło jest większe na świecie. Zainspirowana wypowiedziami Pana Krzysztofa Jackowskiego – Jasnowidza, który nie boi się głośno powiedzieć prawdy. To już właśnie teraz nawet On mówi o tym, że wszystko może się zmienić w czerwcu: „Może się coś zmienić w czerwcu, ale nie musi” – mówi Pan Jackowski. I o tym, że tak naprawdę każdy myśli podobnie, że coś tu jest bardzo fałszywego w tej całej pandemii. Powiem Wam dlaczego.

Mamy jedno życie, które się nie powtórzy. Czy stać nas na to by upłynęło nam w niewoli? Bo jest to potężny i podły plan, który jest w realizacji, więc trzeba temu zapobiec. Czy naprawdę chcecie, aby Ci, którzy rządzą światem, przejęli kontrolę nad nami i naszym życiem w pełnym wymiarze? Przyjrzyjmy się faktom. Czy ktoś z Was, zna kogoś z bliskiego otoczenia, kto rzeczywiście zachorował lub zmarł TYLKO na korona-wirusa? Czy ktoś z Was był i na własne oczy widział te szpitale pełne chorych na tego Covida? Przecież w Polsce tak szybko wprowadzono wszystkie obostrzenia, a Polacy bardzo szybko i pokornie dostosowali się do wszystkich obostrzeń i zostali w domach, by nie narażać siebie i innych. A podczas gdy zachorowań było zaledwie kilkaset, (jak jeszcze oglądałam TV), to już wtedy była mowa o przygotowywaniu szpitali na setki tysięcy chorych… I niby tak się stało, ale skąd ich się tyle wzięło? I czy nie zastanawia Was fakt, że to telewizja dostała miliony od Państwa, a nie służba zdrowia? Dlaczego te pieniądze tam trafiły i na jaki cel były przeznaczone? Czyżby na efekty specjalne perfekcyjnie zmanipulowanych kłamstw? A to wszystko na dodatek, a co chyba najgorsze, to za te ciężko zarobione pieniądze! Przecież w każdej przerwie na reklamę większość czasu mówi się nam o chorobach, o tym jakie mamy objawy i jakie leki powinniśmy wykupić! Przecież jeśli nam coś dolega wiemy, że powinniśmy udać się do lekarza – bo to Oni są od tego, aby nam pomóc, więc może powinno się bardziej wspierać zdrowie i na taki temat mówić! Lecz komu by to się opłacało, gdyby każdego dnia mówili o tym, abyśmy prowadzili zdrowy i mądry tryb życia?

Jak wyglądało by nasze życie gdybyśmy każdego dnia otrzymywali zamiast zastraszających nas katastroficznych wizji świata, informacje o tym np. by czytać starożytnych filozofów i poetów, by ruszać się na świeżym powietrzu; ponadto abyśmy zwracali uwagę na to co jemy, abyśmy zamiast leków jedli warzywa, owoce i witaminy, abyśmy odpoczywali i słuchali muzyki, nie stresowali się pracą, bo jakoś to będzie … bo przecież każdy na tym świecie jest potrzebny… No i co, jak myślicie – mielibyśmy szansę na tym zyskać? Ktokolwiek cokolwiek trochę? Choćby trochę więcej zdrowia, spokoju? Jestem pewna, że TAK! Dzięki temu energia pozytywna krążyłaby między ludźmi, lecz komu by się to opłacało? I co dalej myślicie, że ktokolwiek w tym kraju poza waszymi najbliższymi troszczy się o wasze zdrowie? Tymczasem dajemy się wciągnąć w tę pogoń za pieniądzem, bo: „tak jest urządzony świat” i zgadzamy się na to. Ale czy naprawdę czujecie, że ten świat jest urządzony tak jak powinien i tak jak w swojej możliwej wersji mógł być urządzony? Jak bardzo musicie wiele włożyć wysiłku i ciężkiej niewolniczej pracy, aby choć trochę skorzystać z tego wszystkiego i dlaczego wmawia nam się ciągle, że coś za coś? Czy jest tak, jakbyście naprawdę chcieli? A kto wam wmówił, że to nie jest możliwe? Czy naprawdę nie można było zorganizować tego tak, aby nie było podziałów i abyśmy sobie wzajemnie pomagali, po prostu tak, aby było mniej cierpienia?

A TERAZ odpowiedz sobie na pytanie: jak poczujesz się, jeśli powiem Ci, że ODWIECZNĄ PRAWDĄ jest, że jest w Tobie potężna siła! I to nie chodzi o motywowanie kogokolwiek, lecz o możliwości człowieka, który udowodnił to przecież, skoro doprowadził do etapu cywilizacji i rozwoju technologii na poziomie jakiemu zdumiewamy się każdego dnia. I to nie jakiś X. Y, ale TY ( bo jesteśmy do siebie podobni ) masz takie możliwości. Taka jest natura ludzka. Przecież wszyscy ludzie potężnych umysłów tego świata o tym wiedzieli. Język się rozwijał więc i ta Prawda, którą znali starożytni, z upływem lat, z pokolenia na pokolenie była przekazywana, lecz coraz bardziej się rozwarstwiała i rozdrabniała. Dlaczego nikt z rządzących ( jak dla mnie nie zasługują oni na użycie wielkiej litery ) Wam o tym nie mówi? Bo o wiele łatwiej wmówić nam, że jesteśmy słabi i bezsilni, niż że najwięcej zależy od nas samych, od naszych decyzji, i od naszego działania. Tak bardzo wierzymy w swoją mądrość, swój zdrowy rozsądek, że nie mieści nam się w głowie to, że ktoś nami może manipulować… jesteśmy tak spostrzegawczy, że na pewno byśmy się zorientowali… tymczasem…

Niestety siła przekazu medialnego jest na tyle potężna, że staje się tak silnym uzależnieniem, że ciężko jest się z niego wyleczyć, wydostać. Bo żeby tak każdego dnia rzucali w nas taką ilością kłamstw? To jest tak nieprawdopodobnie ZŁE, że większość myśli : „…nie, to niemożliwe, nie byliby tacy” Poza tym, jakże często uwierzymy w każde kłamstwo byle tylko czuć się bezpiecznie, byle nie rozsypało nam się wszystko w co wierzymy. tak bardzo nie chcielibyśmy się przyznać do tego, że jednak się myliliśmy. Oni niestety to wszystko wiedzą i teraz właśnie działają przeciwko nam. Wiedzą jaka jest natura ludzka. Najważniejsze dla nas prawdy ukrywają przed nami, i to nie ma się przyczyniać dla naszego dobra! Wierzymy w niewidzialne zagrożenia zamiast uwierzyć w tę niewidzialną również gołym okiem, a jednak istniejącą siłę naszego serca i umysłu, w którą wiara przyniesie korzyści. Zaryzykuj, dlaczego się boisz? Prawda jest niewidzialna ale, to nie znaczy, że powinieneś się jej bać. Bo taki jest plan – masz nieustannie się bać. Może do tego stopnia, że w końcu gotów będziesz oddać wszystko, aby tylko odzyskać spokój. Niestety wysoce prawdopodobne jest, że pod przykrywką tej całej pandemii i rzekomej troski o nasze zdrowie, zostanie nam zabrane bezpowrotnie o wiele więcej. Coś ewidentnie wskazuje na to, że ktoś prowadzi bardzo zaawansowaną jak na XXI wiek grę, na razie level pierwszy, runda druga – szepczą; „łyknęli wszystko” – węszą, ale boją się coś z tym zrobić”. I, że to jest gra, to chyba w dobie tak zaawansowanej technologii i rozwiniętej cywilizacji nikogo nie dziwi… Szkoda tylko, że nie wszyscy są tego wszystkiego świadomi.

Chcesz więcej dowodów na to, że to spisek, że to perfidna gra? W końcu to nie tylko od Mickiewicza wiemy: „..zdrowie, ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto Cię STRACIŁ” Czy jest coś grubszego kalibru, co mogło być użyte zgodnie z prawem na skalę globalną? A ktoś się przejmuje tym, że ludzie cierpią i umierają z głodu na świecie, mimo że jedzenia jest na tyle, że wszyscy powinni być nakarmieni, bo natura nas obdarzyła wszystkim co potrzebne? Czy ktoś przejmuje się starszymi ludźmi? Ludźmi biednymi z niepełnosprawnymi dziećmi? Tymi, których nie stać na operację? Tym, że jest już wynaleziony lek na raka, ale czy komuś się opłaca, aby ludzie byli zdrowi? Przyzwalają na taką przerażającą ilość chemii w jedzeniu, ale mówią: „noście maseczki, bo chcemy abyście byli zdrowi”? Nie wiem, kto tu ma paranoje.

„Granice mojego języka są granicami mojego świata.”

Ludwig Wittgenstein
Chcesz poznać Prawdę?

Jak z pewnością wiesz, to Sokrates został uznany przez wyrocznię delficką za najmądrzejszego człowieka na świecie a i dziś o tym wiemy, że właśnie dlatego, że nie tylko był świadomy swojej niewiedzy, ale był gotów przed samym sobą się do niej przyznać: „Wiem, że nic nie wiem”  Sokratesa  stanowi punkt wyjścia dla poszukiwań, dla wiedzy i poznania Prawdy. Im więcej będziesz czytać i szukać informacji z różnych źródeł, tym większa będzie Twoja świadomość. Im więcej wątpić będziesz w te informacje, które podawane będą Ci na tacy, w tak bezwysiłkowy sposób. Jest jednak jeszcze szansa, ratunek, skoro  czytasz teraz ten artykuł. Szukamy odpowiedzi… bo coś nam się nie zgadza, gdy słyszymy jakim językiem przemawiają do nas władza i telewizja. I jakiego rodzaju są to komunikaty. Czy są przyjazne i wynikające z troski o nasz los i naszą przyszłość, o nasz dobrobyt? O nasze zdrowie? O nasze finanse i o nasze szczęście? O naszą wolność i nasze prawa? A może jest wręcz zupełnie odwrotnie?

„Na świecie są dwa rodzaje ludzi – jedni mają naładowaną broń, a drudzy kopią” 

Clint Eastwood „ Dobry” w „Dobry zły i brzydki”
Czy jesteśmy niewolnikami?

Tak, boimy się Prawdy, bo jest ona inna niż to, co wmawiają nam od lat, manipulując nami. Boimy się jej, bo jest to taka Prawda, która od nas wymaga: działania, wiary, odwagi na rzecz Ojczyzny, na rzecz wolności. Pamiętacie słowa Wielkiego Polaka, którego wszyscy kochaliśmy: Karola Wojtyłę – Jana Pawła II? Pamiętacie jego słowa: „Musicie od siebie wymagać, nawet jeśli inni by od Was nie wymagali”? Pamiętasz? Czy pamiętasz jak byliśmy mu wdzięczni za to, że dzięki niemu potrafiliśmy się gromadzić, jednoczyć, współpracować? Tak to jest ta prawda, która jest dla nas niewygodna i w jakiejś części brzmi ona tak, że jeśli sami nie przejmiemy władzy nad swoim życiem, nad naszym krajem, to ktoś przejmie władzę nad nami. Jest to Prawda, która wymaga od nas wydobycia tej siły, tej POTĘŻNEJ SIŁY, która w nas drzemie. Czy naprawdę stać nas na to, aby ją wyeliminować do poziomu wyłącznie walki o przetrwanie? Jeśli czegoś z tym nie zrobimy, będziemy głodować i jeszcze płacić podatki na tych, którzy na złotych fotelach będą śmiać się z naszej naiwności, że im zaufaliśmy. Może i boimy się, ale teraz nie jest czas na strach, a na działanie i na to by Ci, którzy myślą, że jesteśmy nieświadomi i słabi, przekonali się jak Potężny jest każdy człowiek. A przede wszystkim jak potężna jest PRAWDA.

MM

Podaj dalej!
komentarzy 11

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.