DLACZEGO LUDZIOM CIĘŻKO JEST ZAAKCEPTOWAĆ NOWĄ PERSPEKTYWĘ?

Tak to już zazwyczaj wygląda, że jeśli chcesz komuś powiedzieć swój punkt widzenia, który przedstawiasz jako ten, który jest mocno prawdopodobny najczęściej spotykasz się ze z tzw. „ścianą.” Osoba ta nie chce w to uwierzyć i przyznać Ci racji ponieważ nie doszła do tych wniosków sama. Ten wniosek podsunąłeś jej Ty, a dla niej jest to właśnie jedynie Twój punkt widzenia. Taki schemat działania obserwuję od dawna i nie chodzi mi tu o tylko o przekazywanie informacji, które nie pokrywają się z główną narracją ukazywaną w mediach. Takie reakcje pojawiają się także wśród zwykłych życiowych sytuacji.

Według moich obserwacji, taka sytuacja wynika z tego, że człowiek nie lubi jak mu się coś narzuca z góry. W tym wszystkim dużą rolę odgrywa nasze ego. Ego, które nienawidzi przyznawać się do błędów. Nie lubi dopuszczać faktu, że ktoś może mieć rację. Za to zawsze lubi dążyć do tego aby być lepszym.

Oczywiście staranie się aby być lepszym od siebie z dnia wczorajszego jest bardzo fajnym podejściem, gorzej jeśli za wszelką ceną chcemy być lepsi od innych nawet idąc po tzw. „trupach”.

Odnosząc się jednak do kwestii przekazywania informacji, które często owiane są jako tzw. „teorie spiskowe” nasze ego wystawione jest na wielką próbę. Próbę, która wystawia je na najgorszą rzecz jaka może dla niego być. Przyznanie się do tego, że żyło się w kłamstwie. Ego nie może dopuścić do wiadomości, że zostało nabrane. I to niekiedy w sposób dobitnie wielki.

Dlatego reakcją na te wszystkie informacje jest zazwyczaj zaprzeczenie. Absolutne nie wierzenie w to i często obśmianie. Bo przecież jeśli czegoś zazwyczaj nie rozumie, najłatwiej jest to po prostu wyśmiać. To w zasadzie taka pierwsza reakcja na coś co jest obce i brzmi jak absurd, bo przecież jego świat wygląda zupełnie inaczej.

Takie informacje nie mają prawa okazać się prawdą. Za dużo lat żyło z inną wizją, aby nagle przyznać się do tego, że większość spraw nie wygląda tak jak sobie to wyobraża.

Wtedy nadciąga opór i walka, aby ostatecznie nie przegrać. Bo jak to? To co przykładowo mówią w tv to kłamstwo? Ale jak to? Ja dałbym się nabrać?
Nie no… bez przesady…

„Każdy ma taki świat jaki widzą jego oczy.”

José Saramago

Pewnie sami mieliście mnóstwo takich sytuacji ze znajomymi czy też rodziną. Nie mogliście się przebić przez ich światopogląd… Ja się nie dziwie i pewnie po czasie Wy też już nie…

Ciężko jest zburzyć coś co kwitło w kimś przez całe życie. Przypomnij sobie jakim swego rodzaju szokiem było dla Ciebie to, że ten świat jednak wygląda nieco inaczej.

Dlatego obecnie potrafię zrozumieć drugą osobę i chociaż widzę jak się wkręca w różne pseudo wydarzenia to ja sam jej nie zmienię i rozumiem jej podejście do różnych sytuacji. Jednak swoim postępowaniem i przekazywaniem jakiś informacji niekiedy pomału widzę, że ta osoba zaczyna inaczej patrzeć na pewne sprawy,

Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ niektóre osoby po wysłuchaniu moich przemyśleń zaczynają same rozkminiać dany temat. Co za tym idzie ego tych osób ma poczucie, że samo do tego doszło. Zatem jeśli samo do tego doszło to przestaje się buntować i zaczyna akceptować nową perspektywę. Zaczyna otwierać się na nową wiedzę.

Oczywiście są to tylko moje wnioski, których potwierdzenie zdobywałem latami próbując przekazywać wiedzę czy też moje spojrzenie na różne tematy innym osobom. Kto wie… być może masz podobne odczucie. Wszystkiego dobrego!


Podaj dalej!
komentarze 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.