GENEZA SZAROŚCI ŻYCIA

Jak to się dzieje, że za dzieciaka każdy z nas miał tyle zajawek? Tyle mocy do realizacji przeróżnych rzeczy, a gdy przyszła dorosłość nic nie pozostało z tych kolorowych, pełnych radości dziecięcych rozkmin. Dlaczego większość ludzi wchodząc w dorosły wiek, kończąc szkołę ubiera się w szare kolory życia?

szare zycie przyczyna

Brak zajawki

Niejednokrotnie obserwuje wśród ludzi którzy mnie otaczają te same schematy myślowe, te same gadki, te same programy które przetaczane są tydzień w tydzień, rok w rok. Ilekroć bym się nie spotkał z danymi ludźmi wiem mniej więcej o czym i jak będzie wyglądał przebieg rozmowy.

Dlaczego tak się dzieje?

Na podstawie moich obserwacji, dochodzę do wniosku, że główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak pasji, zajawki co za tym idzie celu w życiu. Nie ma tego czegoś co napędza naszą duszę. 
Tego czegoś co raduje nasze serce. Coś przez co nakreślasz sobie cel do którego chcesz dążyć. Według mnie jest to główny czynnik. To jest ten element który wyłączony z naszego życia 
powoduje, że staje się ono szare. Wszystko dookoła blednie. Nie ma się pomysłu na siebie. Dziecięca radość wypełniona pełną gammą kolorów, z czasem gdy dorastasz zaczyna tracić te kolory.

Kiedy kolory zaczynają blednąć…

Często bywa tak, że chodzisz do szkoły, a po lekcjach przesiadujesz ze znajomymi na osiedlu nie robiąc nic sensownego.

Przykładowo piłka kopana pod blokiem przez całe Twoje dzieciństwo zostaje zamieniona na pite piwko lub zażywanie innych specyfików. Wszystko to ponieważ, nie mając nic innego do roboty, życie w Twoim odczuciu staje się szare. Używeczki natomiast dodają tego kolorytu. I jest znowu bajkowo. Nie zdajesz sobie jednak sprawy, że to tylko iluzja.

piwko i te piwko

Przychodzi weekend i chcąc się odstresować spotykasz się znajomymi, napijacie i wspólnie zaczynacie seans narzekania na wszystko dookoła. Tylko przeszłość i przyszłość. Albo było źle, albo będzie źle. Oczywiście jakieś śmiechy również się znajdą, po to jest właśnie ten znieczulacz.

I tak tydzień w tydzień, rok po roku. Jeśli studiujesz to albo w końcu rzucasz studia albo w najlepszym wypadku kończysz je i stwierdzasz, że nie są Ci one do niczego potrzebne.

Zakładasz rodzinę, chodzisz do pracy której nienawidzisz. Twoje życie składa się już tylko z szeregu programów które wykonujesz dzień w dzień zasilając machinę systemu.

Dodając do tego trujące jedzenie, czujesz się coraz gorzej… Łykasz szereg leków które mają Ci pomóc w twoich dolegliwościach, ale no.. nie za bardzo chcą działać.

Możliwe, że każdy z Was kojarzy taki zarys życia.

Obserwator szarości

Gdy się przebudzisz z tej iluzji i zaczniesz to wszystko obserwować, w pierwszej chwili chcesz wszystkich obudzić. Dosłownie wystrzelać ich wszystkich po pysku i powiedzieć – ziomku, ziomeczko! Zacznij żyć, zacznij się lepiej odżywiać. Wkręć się w jakąś zajawkę! Przejrzyj na oczy!

Jednak to tak nie działa. Z czasem zaczynasz rozumieć, że zmiana może dokonać się jedynie od środka. Że to całe gówno, jakie sobie tworzą ma im pomóc aby na nowo powstać i zacząć widzieć koloryt w swoim życiu.

Jak pokazać kolory?

Zmiana tych ludzi dokonuje się poprzez obserwację Twojej zmiany. Widzą jak się prowadzisz, że nie narzekasz, że nie chorujesz, że CI się ogólnie mówiąc dobrze wiedzie.

jak nabrac kolorotu do zycia

Wtedy w nich samych rodzi się chęć zmiany własnej osoby. Ty jesteś dla nich żywym dowodem, że się da. Gdy pojawia się chęć, to już jest pierwszy krok do tego abyś mógł dawać kolejne wskazówki. Chętnie wypytują Cię o różne informacje na temat zdrowia, książek, filmików – ogółem tej wiedzy, która doprowadziła Cię do tego miejsca w którym obecnie jesteś.


Podaj dalej!
komentarze 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.