PO CO UCIEKAĆ OD CZEGOŚ CO DAJE TYLE MOŻLIWOŚCI – TRZEŹWOŚĆ

Jest taki pewien stan od którego dużo ludzi notorycznie pragnie uciekać. Tendencja wzrostowa tej ucieczki przypada zazwyczaj na piątek i sobotę. Chociaż niekiedy normą jest też uciekanie od tego stanu w ciągu tygodnia. Paradoksalnie jest to stan, który daję nam najwięcej możliwości.

PO CO UCIEKAĆ OD CZEGOŚ CO DAJE TYLE MOŻLIWOŚCI – TRZEŹWOŚĆ

Możliwości których nie sposób zliczyć

Nie ma nic lepszego jak zakochać się w trzeźwości. Profity jakie czerpiesz z tego stanu, jest co nie miara. Myślisz trzeźwo – działasz trzeźwo. Wszystko możesz mieć pod kontrolą. Dążysz do tego aby to co zaplanowałeś doszło do realizacji. Do wyboru masz całą gammę przyjemności, które możesz wprowadzać do swego życia. Od wyciszającej medytacji po ekstremalne sporty podnoszące adrenalinę. Od pogłębiania wiedzy na interesujące Cię tematy po zwiedzanie miejsc które wprowadzają Cię w zachwyt.

Jak to się mówi – do wyboru, do koloru.

Gdy pokochasz ten stan, możliwe, że nie będziesz chciał od niego uciekać za często a nawet i w ogóle. Bo po co ingerować w coś, co podnosi Twoje wibracje. Coś co sprawia, że czujesz się dobrze z samym sobą. Nie widzisz sensu aby to psuć…

Gdy już nie akceptujesz siebie na trzeźwo

Jak dla mnie problem, zaczyna się wtedy, kiedy w każdej wolnej chwili lubisz uciec od trzeźwości.

Odbębnisz swoje w pracy no i zaraz po niej biegniesz do pobliskiego sklepu po piwerka. Pijesz bo sprawia Ci to przyjemność. Pijesz bo łagodzisz tym stresy dnia. Wreszcie pijesz, bo nie widzisz już siebie i swego wolnego czasu na trzeźwo. Natomiast gdy zdarzy Ci się taki dzień, gdzie w Twoim krwiobiegu nie wyląduję jakiś procent chodzisz zdenerwowany, smutny, przygnębiony.

pasja lepsza niz picie

Chodzisz z takim stanem na głowie ponieważ twój sens życia na trzeźwo przestał już dawno istnieć, a Ty sam nie akceptujesz już tej trzeźwości. Tym bardziej nie ma mowy o docenianiu jej. Nie potrafisz już wyjść do znajomych i pogadać bez tego piwka. Takie spotkania cię w ogóle nie cieszą.

Pamiętaj, że jeśli nie akceptujesz siebie na trzeźwo – masz prze**e, mówiąc wprost. Dopiero uświadomienie sobie, że ma się problem z zachowaniem trzeźwości przez jakiś czas może być pierwszym krokiem aby to zmienić.

Wiele używek, schemat ten sam

Nie ważne w jaką używkę uciekasz. Jeśli jest to nagminne i przez to nie potrafisz cieszyć się trzeźwością… tak, masz prze**e.

Niestety ludzie często uciekają w różne używki. Szukają w nich szczęścia czy też spokoju. Często je tam znajdują, lecz jakim kosztem? Dużo z nich później nie potrafi dostrzec piękna życia na trzeźwo. To co takie życie nam oferuję.

Trudno też nie wspomnieć o tym, że stosowanie takich różnych specyfików w końcu odbije się na naszej kieszeni jaki i przede wszystkim zdrowiu.

Zakochaj się w trzeźwym życiu

Kiedyś sam lubiłem uciekać od trzeźwych stanów. Dziś gdy widzę jak dobrze wpływa na mnie trzeźwe życie, staram się je pielęgnować każdego dnia.

Sam również możesz spróbować i przekonać się jak na Ciebie wpłynie dłuższa trzeźwość. Odpuść sobie jeden weekend, później drugi i zobacz jak się będziesz czuł, jakie będziesz miał przemyślenia. Oczywiście nic Ci nie narzucam. W każdym bowiem zmiana musi narodzić się w środku.


Podaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.