ŚWIADOMOŚĆ JEST TERAZ NASZĄ JEDYNĄ DROGĄ DO WOLNOŚCI

Wszyscy jesteśmy świadkami, jak obecny „teatrzyk” znacznie nabiera tempa. Od setek lat byliśmy nieprawdopodobnie oszukiwani przez małą grupkę złych ludzi a teraz dostajemy od nich kolejną porcję kłamstw i czystych obelg. Jesteśmy źli, pełni obaw a nasze serca są rozdarte. Podobno nadchodzi czas wielkich przemian ale patrząc na to wszystko mamy wątpliwości na czyją korzyść. Wszyscy pragniemy końca tego okrucieństwa. Co możemy teraz zrobić aby pewnego dnia obudzić się w lepszym świecie?

Możemy włączyć „Netflixa” i to przeczekać

Jasne, czemu nie? Przecież to nic takiego, wirus się skończy bo koleś w telewizji powiedział, że już pracują nad szczepionkami. Wszyscy walniemy po strzale i będziemy odporni. Niektórzy mówią, że coś z tymi szczepionkami jest nie halo ale przecież mój bratanek, którą przyjął full pakiet  ma 6 lat i trzeba mu kupować tylko reklamówkę leków na miesiąc także spoko. Co to jest pięćset złotych? Luzik. Dziwny zbieg okoliczności, że dokładnie w czasie tej epidemii rosną nam na dachach anteny najnowszej generacji 5G ale to też spoko, będzie necik szybciej śmigał. Nic złego te anteny nie mogą nam zrobić, przecież nikt nie chce żebyśmy chorowali i oddawali wszystkie pieniądze na leki. Podobno też po nocach są przepychane jakieś dziwne ustawy, które stopniowo odbierają nam wolność  ale nasze władze by nam tego nie zrobiły, przecież dali nam po pięć stów na rękę. To wszystko są tematy dla tych „teoretyków spiskowych”. Oni to kochają i ciągle straszą innych.

Żeby było jasne. Nie zakładam najgorszego. Nie daje sobie uciąć ręki, że wielkimi krokami zbliża się największe ludobójstwo w dziejach cywilizacji ale jako obywatel tego świata muszę przyjąć, że jeśli choćby malutka część tych zagrożeń jest realna to się całą swoją osobą na to NIE ZGADZAM  i żądam przedstawienia mi dowodów na to, że te rzeczy nie zagrażają MOJEMU ZDROWIU I WOLNOŚCI. Takiej właśnie postawy wymagajmy od naszych znajomych, kolegów i koleżanek. W każdej bajce jest ziarno prawdy i jeśli w tej sytuacji jest tak samo to stajemy przed wielkim zagrożeniem. Jeśli śmiejesz się ze mnie, że wierzę w teorie spiskowe to spróbuj sobie wyobrazić, że jeśli mam choć trochę racji to pewnego dnia możesz obudzić się w kajdanach i płacząc w duchu przypomnisz sobie, że był kiedyś czas w którym mogliśmy jeszcze o czymś decydować a nie w swej ignorancji śmiać się z innych i oglądać przysłowiowego „Netfilxa.”  

Możemy wziąć udział w protestach.

To rozwiązanie jak najbardziej popieram ale pragnę zaznaczyć, że chodzi mi tylko i wyłącznie o pokojowe protesty w których jedynie pokazujemy jak wielka liczba ludzi nie zgadza się z obecną sytuacją. Myślę, że gdy władze widzą setkę protestujących to jedynie ich to zachęca do dalszego odbierania nam wolności ale spróbujmy sobie wyobrazić ich miny gdyby ujrzeli na ulicach milion obywateli, którzy przyszli im pokazać, że już się nie zgadzają na to wszystko, że już przestali wierzyć w te wszystkie kłamstwa, że już się nie dadzą więcej nabrać. Wyobraźcie sobie kochani ich miny gdy łamiąc ich śmieszne zakazy wychodzą na ulice miliony ludzi we wszystkich miastach świata, bez żadnych szmat na ustach, bez dowodów tożsamości, bez obaw i bez lęków, stając jak równy z równym, czując się jak nigdy dotąd wolnymi ludźmi, śpiewając, tańcząc, śmiejąc się. Wyobraźcie to sobie. Właśnie tego się najbardziej obawiają i zrobią wszystko aby do tego nie doszło. Zaufajcie mi. Krwawa rewolucja skończyłaby się teraz totalną katastrofą. Taką jaka miała miejsce w Warszawie w 1944 roku. Poniżej zamieszczam bardzo mądrą wypowiedź na ten temat.

Szerzyć, szerzyć i jeszcze raz szerzyć ŚWIADOMOŚĆ

To jest teraz nasza jedyna broń w walce z krwiożerczymi elitami, nasza bomba atomowa, nasza husaria. Nie ma lepszej broni od świadomości. Jak myślicie? Ile jest już świadomych osób w Polsce? Takich, którzy przejrzeli na oczy przez te wszystkie kłamstwa, którzy świadomie  nie zgadzają się na to co się dzieję. Czy możemy przyjąć 500 tysięcy? Jeśli tak to z jednej strony raduje mi się serce, że aż tyle ale z drugiej wiem, że to wciąż mało by wywrzeć zmianę, której nie będzie się dało zatrzymać. Dlatego wypuszczam w świat ten apel do Was. Jeśli to czytacie, to jesteście już początkiem tej zmiany. Nadszedł bardzo wyjątkowy czas, który nas rozliczy bo to my musimy wziąć na barki brzemię świadomości. Musimy jak nigdy dotąd dzielić się informacjami, zarażać nimi naszych bliskich, nasze rodziny i znajomych, dyskutować z nimi, przedstawiać nasze opinie, dowody, nasze obawy. Siejmy ziarno wszędzie, gdzie się da. W domach, w Internecie, w miejscach pracy. Nie bójmy się, że wezmą nas za odmieńców, wierzcie mi, że to oni niebawem będą odmieńcami.

Pokazujmy ludziom właściwą drogę, świadome życie, odżywianie, pokażmy, że się da. Pokażmy skalę oszustw, którymi nas karmią, powiedzmy im głośno, że mamy tego dosyć. Rozmawiajmy z policjantami podczas ich chorych interwencji, oni pod tymi mundurami też są ludźmi, mają duszę. Tylko ze strachu wykonują rozkazy, boją się o swoje rodziny, dzieci, że nie będą mogli spłacić kredytów. Rozmawiajmy z nimi spokojnie, przedstawmy nasz punkt widzenia, docierajmy do ich serc, zmuśmy ich do przemyśleń, nie zaszkodzi to zrobić. Podczas ostatnich protestów w Warszawie policjanci spuszczali wzrok by ukryć łzy, tak docierały do nich słowa pani Dominiki, to było niesamowite. Wyobraźcie sobie zatem nie 500 tysięcy tylko 5 milionów świadomych Polaków, a potem 10 milionów. Wtedy wszystkie kłamstwa rozpadają się jak domek z kart i świat zaczyna wracać do nas, do ludzi. To szczególny czas aby stać się Wojownikami Światła.

„Naszym wrogiem jest strach. Myślimy, że to nienawiść ale to strach”

Dalajlama

Więc odrzućmy ten strach, który tak często paraliżuje nas przed głoszeniem prawdy. Jeśli teraz tego nie zrobimy to może już nie być okazji. To jest czas odwagi w kierunku wolności.

Niech Światło Cię prowadzi. Gaja-San

Podaj dalej!
komentarzy 9

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.