TO TY WYBIERASZ KOMU ODDAJESZ SWOJĄ UWAGĘ. ZADBAJ O SWÓJ POTENCJAŁ

W dzisiejszym artykule chciałbym się przyjrzeć naszym postawom wobec bieżącej codzienności. Szczególnie w ostatnim czasie, widzę jak ludzie zaabsorbowani są sprawami polityki, bieżącymi wyborami.  Prezydent, nie ten, tamten, ten lepszy, ten gorszy, wybieram mniejsze zło, trzeba iść zagłosować choćby ze względu na to aby pozbawić stołka obecnego prezydenta. Albo jeszcze lepiej, głosuję na obecnego prezydenta, ponieważ coś nam dał, daje na dzieci, na emerytów. Każdy głos się liczy Itp. Itd….

Czy zastanawiałeś się kiedyś, skąd tyle w tobie oczekiwań wobec rządu, skąd biorą się twoje, nadzieje na lepsze jutro?? Pomyśl przez chwilę. Ile razy uczestniczyłeś już w podobnej farsie, zastanów się jakie wiązałeś kiedyś nadzieję w związku z oddanym głosem i co się z nimi stało? I jak?  Myślę, że większość już zapomniała co działo się poprzednio, poprzednio i jeszcze poprzednio.

Z jednej strony może i dobrze, że nie rozpamiętujemy przeszłości, przecież już jest za nami. Racja, nie ma sensu rozpamiętywać, żyjemy w teraźniejszości i warto zawalczyć o przyszłość. Ale warto też czasem zacząć wyciągać wnioski z przeszłości, choćby dlatego żeby stać się mądrzejszą istotą i nie oddawać się po raz kolejny tej samej sytuacji z której i tak nic nie wyniknie.

Nie wnoszę tu o bierność, nie namawiam nikogo do postaw pasywnych. Chciałbym przestawić twoją aktywność na zupełnie inny tor. Zmierzam do tego byś zaczął wyciągać wnioski, byś się zastanowił czy aby na pewno pewne postawy są twoje, być może po chwili refleksji zmiarkujesz się i spostrzeżesz, że ktoś ma na ciebie nie bagatelny wpływ, który mocno cię pochłania.

Ludzie mają, nie wiedzę a poglądy, nie wiedzą, ale myślą że wiedzą lepiej i ktoś to musi prostować

prof. Szymon Malinowski

Czy zastanawiałeś się kiedyś skąd biorą się twoje postawy, poglądy? Jak kształtuję się twoja osobowość? Jak myślisz, czy masz na to jakiś konkretny wpływ, czy tylko poddajesz się otaczającym cię trendom?

Oczywiście, pewnie większość z nas bez zastanowienia odpowie. No pewnie! Ja jestem panem swojego losu, jakże by inaczej. I jeśli taka właśnie była pierwsza twoja myśl, to ja Ci coś powiem. Jesteś w czarnej otchłani własnego umysłu, który poprzez szereg wpływów z otoczenia został zaprogramowany na tworzenie iluzji, którą nazywasz kontrolą nad własnym życiem.

Nie chcę tu nikogo obrazić. Chcę Ci tylko coś uświadomić. Stety i zarazem niestety nasz umysł działa jak maszyna nieustannie licząca, analizująca. Cały czas coś przetwarza, chłonie informacje. Niestety dla nas, większość informacjo-dawców wie w jakiej formie je nam przekazywać. Podają je w taki sposób aby zaabsorbować i uwikłać nasz umysł w nieustannym działaniu. Niestety jest to dla nas bardzo wyczerpujące, poświęcamy tym informacjom mnóstwo uwagi co zresztą nic dobrego nie wnosi do naszego życia. Tracimy na to mnóstwo czasu oraz energii. A korzystają na tym informacjo-dawcy, ponieważ zależy im na naszej uwadze. W rezultacie tak naprawdę większość z nas jako społeczeństwo tańczy do rytmu wyrafinowanej muzyki.  

Nie chcę się zbytnio zagłębiać w sprawy polityczne, ponieważ polityka jest mi obojętna. Trzeba tu tylko zrozumieć jedno. Mianowicie, jakbyś się temu nie oddawał, jakbyś się nie angażował, to i tak nie masz na to wpływu, ponieważ działasz pod czyimś wpływem, poddałeś się tylko perfidnej manipulacji, twoje zachowanie, postawy są kreowane zgodnie z zamierzonym trendem. I nieważne czy twoja postawa jest mocno za, czy mocno anty, czy też obwieszczasz wszystkim, że masz na to wywalone. Na każdą z nich poświęcasz tyle samo energii. I tak naprawdę im więcej cię to pochłania, tym bardziej umacnia to twoją postawę ograniczając twoją wiedzę, odrywając cię od twojego prawdziwego potencjału jakim jest świadoma samorealizacja, ponieważ stałeś się narzędziem zgodnym z trendem politycznym. Tak to działa już od setek lat, dziwne tylko, że mało kto to dostrzega, ale cóż się dziwić skoro mało kto pamięta jakie były cztery lata temu obietnice wyborcze, ile z nich zostało zrealizowanych i łudzi się, że akurat tym razem coś może zmienić.

Drogi czytelniku! Demokracja jest iluzją, która za zadanie ma dać ci poczucie możliwości wpływu na losy Państwa. I swoje zadanie w stu procentach spełnia. Ty masz poczucie, że masz na coś wpływ a system kręci się zgodnie z trendem jaki wytycza polityka korporacyjna.

Dość już o polityce, tylko dla tego, że temat jest na czasie do niego odniosłem nasze postawy, które to mogą i są kreowane przez szereg również innych bodźców. Jednak dostrzegam jak mocno nas to pochłania. Musisz zrozumieć, że tkwiąc w pętli powtarzających się schematów i decyzji, nic nie zmienisz, nic nie osiągniesz a już na pewno licząc na to, że rząd Ci coś da, albo dzięki twojemu głosowi coś na tym świecie się zmieni. Niestety nie tędy droga.

Przechodzę do meritum.

To Ty jesteś jedyną istotą która może coś sobie dać i coś zmienić. Tak, Ty jako jednostka, ponieważ w tobie tkwi największy potencjał.  Ten tekst powstał właśnie po to byś mógł coś sobie uświadomić. Z pewnością uruchomię tu szereg obrońców własnych postaw politycznych, czy też apolitycznych co z resztą tylko utwierdzi postawioną tezę.

Dlatego też zastanów się, co jest twoje i czego oczekujesz. Już nie od życia, od otoczenia, od rządu, ale od samego siebie. Tak właśnie, postaw na siebie samego. Już nie zrzucaj odpowiedzialności, nie oczekuj, po prostu przejmij ster. Zaangażuj dosłownie tyle swojej mocy ile angażowałeś do tej pory w sprawy zupełnie nie potrzebne. Tę energię przeznacz na budowanie własnej przestrzeni. Poświęć swoją moc na rozwój, na poszerzanie swoich kompetencji. Przeznacz ten czas na samokształcenie. Po jakimś czasie zrozumiesz, że już rząd nie musi nic ci dawać, ponieważ przejąłeś kontrolę stałeś się samowystarczalny i już do niczego nie są ci potrzebni. Dostrzeżesz że wszystko jest już dla ciebie dostępne.

Dopiero jak wyrwiesz się z tego niekończącego się mezaliansu, dostrzeżesz że utkwiłeś w niemocy którą ktoś w tobie zaszczepił i umiejętnie z niej korzystał, spojrzysz na swoje otoczenie zupełnie z innej perspektywy.

Pomyśl, co by się stało jakby taką postawę przyjęło większość społeczeństwa. Być może przestalibyśmy się użalać nad sobą i otoczeniem. Na zasadzie jak to w tej Polsce jest źle, kiedy się coś zmieni itp.. Pamiętaj to Ty jako jednostka tworzysz państwo, postępuj zgodnie ze swoją ideą świadomej obfitości. Skup się na tym co cię buduje, wtedy staniesz się silną niezależną jednostką. Masz wiele możliwości. Nie marnuj swojego cennego życia na zupełnie nie potrzebne rzeczy. Rozwijaj się ponieważ w tym tkwi nasza siła, nasza zmiana. Twoja energia podąża za twoją uwagą. Tak więc pomyśl komu ją poświęcasz.

Dzięki temu, możemy stać się świadomym społeczeństwem. Niech to będzie nasz dobry początek zmian, które zaowocują obfitością, szczęściem, miłością.

Zadbaj o swój potencjał, Raffi

Podaj dalej!
komentarzy 5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.