RATUNEK DLA PLANETY ZIEMIA – CZ.2

Jeśli nie czytałeś wróć do Cz.1

Wdrożenie Procedury:

Objektywiktus jeszcze długo analizował zgromadzone dane dotyczące planety Ziemia. Przeglądał stertę raportów podsumowujących wyniki obserwacji, oraz badań dotyczących ekspedycji „Ratunek dla Planety Ziemia”. Analizował próbując odnieść się do innych ekspedycji we wszechświecie. Wprawdzie tylko ta ekspedycja dotyczy ratunku planety i właśnie dlatego tak zaabsorbowała Objektywiktusa.  

Sprawa jest wyjątkowa. Faktycznie w innych cywilizacjach trzeba było interweniować. Ale wręcz przeciwnie, interwencje były w celu wyhamowania rozwoju danej planety, tylko po to aby utrzymać zamierzony balans we wszechświecie. Zresztą, właśnie dlatego też została powołana ekipa Postronnych Obserwatorów do spraw kontroli rozwoju wszechświata. Której właśnie sam  Objektywiktus był głównym reprezentantem.

Sytuacja w jakiej znalazła się Planeta Ziemia, którą sam nazwał patologiczną, spędzała mu sen z powiek. Nawet zastanowił się, kiedy ostatnio użył tego określenia i stwierdził, że raczej nigdy. Dlatego też podjął decyzję o powołaniu zespołu do spraw Patologii Planety Ziemia. Postanowił zaangażować w projekt członków z ekipy do spraw kontroli rozwoju. A zostać nimi mieli Neutraliktus, prawa ręka Objektywiktusa oraz jego młody, ale bardzo obiecujący rekrut Naturaliktus, któremu z resztą Objektywiktus  zamierzał nadać miano opiekuna Planety Ziemia.

– Nie ma co dłużej zwlekać – pomyślał, skupił się i przesłał informację dotyczącą narady. Nadrzędni opiekunowie porozumiewali się językiem wszechświata, dlatego też przeważnie do komunikacji wystarcza chwila skupienia. I po chwili każdy wiedział o co chodzi. Jednak czasem dobrze się spotkać i ubrać wszystko w słowa. Chodzi też o bezpośrednią interakcję wynikającą z podstawowej zasady wszechświata. Zasady przyczyny i skutku, którą tak sobie cenił. Dlatego też podjął decyzję o ściągnięciu ekipy do swojego gabinetu.

-Neutraliktusie, Naturaliktusie. Przywitał się i polecił żeby spoczęli wskazując na kozetkę, samemu zasiadając w swoim ulubionym fotelu gabinetowym. Naprzeciwko przeszklonej przestrzeni, za którą roztaczał się widok na zbiory gwiazdowe, potocznie zwane galaktykami. Owa przeszklona przestrzeń izolowała statek w którym aktualnie przebywali. Wprawdzie każdy z nich mógł swobodnie odbywać podróże międzygwiazdowe, jednak przestrzeń statku dawała im swobodę materializacji w ciałach. W których dla odmiany czuli się bardzo ciekawie i atrakcyjnie. Była to dla nich taka forma namacalnej realizacji swojej świadomości. Usiadł i przeszedł do sedna sprawy. 

-Jak już wam wiadomo. Rozpoczął Objektywiktus. – Przyczyną degradacji Planety Ziemia  jest upośledzenie nadrzędnego gatunku zwanego Ludzkością. Dlatego też zamierzam skupić się właśnie na ludzkości. Nie koniecznie na jednostce, raczej na ogólnym mechanizmie który wyewoluował podczas naszej nieobecności. Praca polegała będzie na wyodrębnieniu poszczególnych grup ludzi, ulegających wpływom degradujących energii, które zresztą sami tworzą. Chodzi o wychwycenie i analizę w celu ustalenia przyczyn tych że wpływów. Pomoże nam to przygotować program pobudzania świadomości. W celu uleczenia Planety Ziemia.

– Naturaliktusie, pewnie już wiesz ale podsumuje po krótce. – Planeta Ziemia od setek tysięcy ziemskich lat była pod opieką zespołu Postronnych Obserwatorów do spraw kontroli rozwoju. Którego to reprezentantem jestem Ja, w raz z moją prawą ręką Neutraliktusem. – w prawdzie przez cały ten okres, cywilizacja Ziemian rozwijała się zgodnie z założeniami. Po naszej ostatniej ekspedycji z przed 12 000 Ziemskich lat, nic nie wskazywało ta to by mogło tam pójść coś nie tak. Ba nawet zastanawialiśmy się, czy nie wdrożyć procedery Hamowania Rozwoju. Być może to właśnie był niebezpieczny sygnał. Jednak wtedy podjąłem inną decyzję. Nie zdawaliśmy sobie wtedy sprawy, że sytuacja może przybrać właśnie taki obrót.

Rozumiem, że zapoznałeś się z raportami z ostatniej ekspedycji? – Tak oczywiście. Odrzekł Naturaliktus. – A więc już wiesz, że ziemianie są  na skraju samounicestwienia i zagrożone jest życie Planety Ziemia. Naturaliktus przytaknął. – Zgodnie z procedurą, kontynuował Objektywiktus. W celu ratunku dla Planety Ziemia powinniśmy wdrożyć procedurę regresji planety. Zasady są bezwzględne życie planety jest najważniejsze.

– Jednak jest jeszcze nadzieja dla Ziemian i reszty istot tam zamieszkałych. Dlatego też ogłaszam utworzenie trzyosobowego zespołu pod moją komendą. Projekt nazwałem „Ratunek Dla Planety Ziemia” Naturaliktusie mianuję cię Opiekunem Planety Ziemia. – Dziękuję to dla mnie zaszczyt. odrzekł Naturaliktus. – jak już wiesz. Kontynuował Objektywiktus. Poznaliśmy mechanizm, który przyczynił się do tak zaawansowanej degradacji. Zaobserwowaliśmy również, że poszczególne istoty przebudzają się. Dlatego też postanowiłem wstrzymać regresję Planety.

W związku z postrzeżeniami Postronnych Obserwatorów do twoich zadań należało będzie pobudzanie tych że jednostek do rozwoju świadomości. Mianowicie zależy mi na tym abyś przypomniał ludziom skąd się wywodzą. W skazał im drogę w kierunku ponownej integracji z przestrzenią serca, co następnie doprowadzi do integracji ze źródłem stworzenia. Jako opiekun planety możesz wpływać na jej wibrację, w celu pobudzenia planety do przemian, oraz do regeneracji. Dzięki temu przyspieszysz przebudzenie ludzkości.

– Zmiana wibracji w kierunku przebudzenia świadomości spowoduje, że ludzie odcięci od źródła stworzenia, zaczną się znacznie gorzej czuć, co znacznie przyspieszy proces wybudzania z pod władzy EGO. Oczywiście kosztem osób żyjących w ignorancji i nie chcących z niej się wyrwać. Osoby nie dające się wybudzić. Nie będą mogły znieść zmiany wibracji ziemi, będą umierać, po czym pamięć duszy będzie restartowana do zera. Na zmiany te daję 10 ziemskich lat.

-Jeśli nasz plan się nie powiedzie, wprowadzimy procedurę Regresji Planety Ziemia. Procedura pozwoli zapobiec uśmiercenia Planety Ziemia. Niestety kosztem wszystkich żywych istot i pamięci energii Dusz.

  – Naturaliktusie czy zrozumiałeś jakie masz zadanie?

– Tak zrozumiałem odpowiedział lekko onieśmielony i za razem podniecony całą sytuacją. Wiedział, że zadanie dla niego jest odpowiednie. Co jeszcze bardziej napawało go entuzjazmem.

 – W Porządku odrzekł Objektywiktus i spojrzał na Neutraliktusa.

 – Dla ciebie Neutraliktusie mam trochę inne zadanie. – Oczywiście słucham z niepokojem i zaciekawieniem odrzekł Neutraliktus. – Ty zajmiesz się analizą możliwych przyczyn poprzedzających omawianą patologię. Skup się na mechanizmach, rozłóż je poszczególne czynniki i raportuj. Ważnym jest to abyśmy mogli zdobyć pewne doświadczenie, właśnie po to aby nie dopuścić więcej do podobnej sytuacji. Pomoże nam to również w podejmowaniu odpowiednich kroków w procesie ratunku dla Planety Ziemia. Dlatego też proszę o bieżącą komunikację, oraz oczekuje podsumowania każdego miesiąca ekspedycji w firmie pisemnego raportu..

-Naturaliktusie oczywiście możesz polegać na doświadczeniu Neutraliktusa. Objektywiktus spojrzał na Neutraliktusa – nie zaprzeczył, potwierdził. – Oczywiście Naturaliktusie możesz na mnie polegać w razie wątpliwości kontaktuj się ze mną w każdej chwili.

Naturaliktus przytakną i podziękował. Dodał jeszcze. – Czeka nas 10 ziemskich lat współpracy na co się cieszę. -Na to Objektywiktus. – W takim razie ogłaszam projekt „Ratunek Dla Planety Ziemia” za Rozpoczęty. Kończę Naradę. Raportujcie raz w miesiącu. – Oczywiście.- zgodnie potwierdzili, po czym zdematerializowali się i rozproszyli. Naturaliktus Już telepatycznie komunikował się z Neutraliktusem. –A to ci będzie przygoda, tego jeszcze nie było. – Co prawda, to prawda. – Tego jeszcze nie było. – A jakie doświadczenia. – Odrzekł Neutraliktus. Oboje udali się na Planetę Ziemia.

Czytaj dalej Cz.3

Kocham cię człowieku Raffi

Podaj dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.